 |
|
zacznij już do mnie wracać
|
|
 |
|
mówisz mi, że to lubisz, ja myślę że już musisz
|
|
 |
|
dostarczam Ci to wszystko dożylnie
|
|
 |
|
jestem chmurą na wietrze tuż nad twoją głową
|
|
 |
|
pierdolę Twoją nagłą wielkoduszność
|
|
 |
|
marzy mi się dzień, w którym wyrzucę telefon. i oddam laptopa. i przepadnę gdzieś z kartką i długopisem. powroty wtedy będą piękniejsze, a życie będzie życiem.
|
|
 |
|
Przyjdź i nie gaś ledwo co tlących się świeczek. Nie wyłączaj muzyki. Nie zapalaj światła. Nie zabieraj mi z dłoni papierosa. Przybliż się. Nic nie mów, nie mam siły słuchać. Nie odgarniaj zagubionych kosmyków włosów z mojej twarzy. Nie wycieraj smug tuszu z policzków. Przytul mnie najdelikatniej jak potrafisz i daj umierać. Przeobraziłeś moje życie w katorgę pełną bezdechów, pozwól by śmierć była cudowna.
|
|
 |
|
witaj skurwielu, jestem Jezus Chrystus
|
|
 |
|
jedni grają by żyć, drudzy żyją by grać- jesteś tyle wart, ile możesz od siebie dać:)))))
|
|
 |
|
dlaczego ludzie tak bardzo boją się dać coś od siebie?
|
|
|
|