 |
|
"może wszystko ma się szybko skończyć, zacząć od nowa? odpowiedz bo mi od tych pytań pęka głowa."
|
|
 |
|
"jeden zapierdala wozem, drugi pod niego wpada. jak to w życiu brat bratu kłody pod nogi podkłada."
|
|
 |
|
na duszy blizny bolą , znów popełniłeś błąd, gdy wystawiłeś dłoń a ktoś znowu złamał słowo."
|
|
 |
|
Jeśli już zaczęłaś coś robić, skończ to. Niezależnie z jakim skutkiem, czy efektem.
Podjęłaś się jakiegoś zadania to doprowadź je do końca.
Nie rezygnuj i nie mów, że nie warto. Nie odpuszczaj, gdy wiesz, że możesz nie wygrać.
Nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady. Nabierz powietrza w płuca i brnij do przodu.
Stań oko w oko z własnymi słabościami. Później uderz i tym samym rozpocznij walkę.
A następnie ją wygraj, bo stać Cię na to.
|
|
 |
|
Często sobie myślę, o tym co by mogło teraz być. Gdyby nie ten wieczór, tych parę godzin, zbyt szybko wypowiedzianych słów. Gdybyśmy walczyli o tą miłość, a nie przy pierwszej, lepszej okazji spisali ją na straty. / lovexlovex
|
|
 |
|
I czujemy się bezpiecznie jakby cały świat był dla nas. ♥
|
|
 |
|
Nie jestem pewien do czego służy miłość, ale tak mniej więcej wydaje mi się, że do kupowania Ci świeżego chleba, gdy jeszcze śpisz, do podawania ręcznika gdy wychodzisz spod prysznica, do parzenia Ci kawy i przyjmowania za to uśmiechu, do chowania Cię pod parasolem albo w dłoniach, do niewierzenia w cellulitis, do niewidzenia zmarszczki, do słuchania z Tobą muzyki i spacerowania palcami po Tobie.
|
|
 |
|
Myśl co chcesz, dobrze wiesz co dla mnie znaczysz, mogę grać w tę grę nawet jak poznasz me karty.
|
|
 |
|
Zaciskasz pięść i ze łzami w oczach mówisz, że wszystko się ułoży.
|
|
 |
|
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to, co Cię otacza i nie potrafisz już zrozumieć, o co było to zamieszanie. Nie interesuje Cię już, czy ktoś odejdzie, albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj.
|
|
 |
|
zapatrzeni w siebie jak wycięci z love story, wiesz ona lubiła takie wieczory.
|
|
 |
|
bywały momenty, kiedy chciałam drzeć się z całych sił, i walić nogami w ściany. chciałam wykrzyczeć wszystkie przekleństwa świata i bić każdego, kogo spotkałabym na mojej drodze, chciałam zniszczyć wszystkie przedmioty znajdujące się w zasięgu mojego wzroku, chciałam zabijać wzrokiem, chciałam otruć wszystkie osoby, które kiedyś sprawiły mi jakiś ból, chciałam wybić wszystkie szyby w oknach mojego i sąsiadów domu i zbić wszystkie lustra, które przepowiadałyby i tak mające nastąpić 7 lat nieszczęścia, chciałam podpalić każde drzewo a potem jak gdyby nigdy nic uciec jak najdalej od tego wszystkiego
|
|
|
|