Pewnego dnia na przystanku autobusowym dosiadła się do mnie starsza pani.
- Jestem zakochana w tym samym mężczyźnie ponad pięćdziesiąt lat.
Byłam naprawdę wzruszona ale ona dodała wtedy:
- Chciałabym tylko żeby on o tym wiedział .
Od kilku tygodni udaję, że Cię nie znam.
Że jesteś mi totalnie obojętny. Że nie
obchodzi mnie, jaką masz na sobie koszulkę, z kim
się pokłóciłeś, albo dla kogo są buziaczki w
Twoim opisie. Udaję, że Cię nie kocham. Udaję..