 |
|
Wyrośnij w końcu z etapu "on jest mój, dotkniesz go to blablablabla.." bitch please on nie jest Twój, nikt nie jest niczyj, nikt do nikogo nie należy, jesteśmy sami.
|
|
 |
|
Niewyobrażalnie niedostępna, dla świata i ludzi stojących obok.
|
|
 |
|
Ale przecież umiałam kochać, umiałam pozbawiać się tego co mam w sobie najlepsze i umiałam to oddać, nie oczekując niczego, wiesz, w zasadzie to chyba właśnie to mnie zabiło.
|
|
 |
|
Nie mogę temu zapobiec, ale mogę nauczyć się z tym żyć.
|
|
 |
|
Niepowtarzalnie i nieodwołalnie chcę Cię tuż obok, wiesz?
|
|
 |
|
Może nie każdy tak ma, może uważam przez to, że jestem złamana, ale życie boli. Boli i chuj.
|
|
 |
|
Dopiero po 23, a ja już nie mam siły nigdzie wychodzić, ale zdaję się, że upijanie się w domu nie stanowi dla mnie żadnego problemu, cholera, matka będzie zła, że wzięłam jej to wino, ale przecież nie mogę wychodzić, bo muszę rzucić palenie, bo muszę zacząć się uczyć, bo muszę przestać przeklinać, bo muszę zacząć ogarniać, bo muszę nauczyć się przebywać sam na sam z moimi natrętnymi myślami o Tobie.
|
|
 |
|
Jak to skąd wiem, że masz depresję ? Przecież każdy ma depresje.
|
|
 |
|
Nie ma happy end'ów i nie ma ludzi, którzy nie ranią, nie ma łatwych dróg i nie ma życia, które przynajmniej raz nie wzbudziłoby w nas pragnienia śmierci.
|
|
 |
|
` Te uczucia nietrwałe i dlatego ta cenne, tylko szkoda, że nasze serca nie są wymienne. / Puszka Pandory.
|
|
 |
|
`Jeśli nie masz co powiedzieć to nie otwieraj gęby, kłapiesz głupim ryjem jakbyś sam był kurwa święty! / Słoń.
|
|
 |
|
`(...) Kilka przyjaźni zwiędło, chuj trafił kilka numerów telefonów. Kilka adresów domów też poszło w niepamięć, to człowiek, a nie życie tworzy zamęt! / Bezimienni.
|
|
|
|