 |
|
i taką czuję pustkę i nie mam nic w sobie..
|
|
 |
|
widziałam piekło, które przysłoniło mi całe świata piękno.
|
|
 |
|
Mam w sobie zgreda, który chce odpocząć i mam w sobie dziecko, ze mną będzie ciężko.
|
|
 |
|
Trzymam poziom i nie pierdol, że to kwestia gustu.
|
|
 |
|
Minęło wiele lat, odkąd jako mała dziewczynka zapytałam mamę, czy umrę zanim zakocham się na zabój.
|
|
 |
|
Obudziłam się z bólem w klatce piersiowej, wiem, że muszę dać radę, ale proszę daj mi dziś siłę, to aż tak wiele?
|
|
 |
|
Pamiętasz? Stałam jako hostessa na promocjach w hipermarkecie, przyszedłeś z rodzicami, siostrą i bratem. W ogóle nie zwróciłeś na mnie uwagi. Twoi rodzice zaczęli pytać o produkt, próbowałam się skupić, wydukałam kilka sensownych zdań. Wtedy Twój ojciec Cię zawołał po imieniu, zapisałam je w pamięci. A potem, po wakacjach zobaczyłam Cię na przerwie z moim kumplem. Próbowałam Cię unikać, przecież w ogóle się nie znaliśmy. A potem walnąłeś mnie drzwiami. Wiedziałam, że to nie jest przypadek, że to musi być przeznaczenie. Widzisz? Niedługo minie rok od tego zajścia w sklepie, jak zobaczyłam Cię pierwszy raz. I mimo, że było między nami różnie, wiem, że naprawdę mnie kochasz, że wybaczysz mi wszystko. Wiem teraz, że te wszystkie sceny, i zdarzenia prowadziły mnie do Ciebie. Jesteś dla mnie wszystkim, chociaż mówisz że beze mnie byłbyś nikim, dla mnie jesteś całym światem. Najlepszym przyjacielem, cudowną osobą. Oddam za Ciebie życie, wiesz? Kocham Cię tak cholernie mocno.
|
|
 |
|
Mam problem, mam poważny problem z przeszłością, no i w chuj teraźniejszych problemów, wciąż mam dość sporo nałogów, wciąż zbyt wielu ludzi uważa mnie za swojego wroga, nadal wybieram facetów z którymi z góry skazana jestem na niepowodzenie i bycie niedocenianą, nadal obiecuje sobie że wszystko ponaprawiam, że jakoś to będzie, głupia, naiwna ja, wciąż nie dopuszczam do świadomości faktu, że od jakiegoś czasu nie mogę się w tym wszystkim odnaleźć.
|
|
 |
|
Nie mam pieniędzy, czasu, papierosów, Ciebie.
|
|
 |
|
I dosyć mam już ludzi, i sam nie wiem już czy warto...
|
|
 |
|
Cześć. Nagrywam Ci się na pocztę. Wiem, że tego nie znosisz, ale zrozumiesz mnie. Po prostu Twój oddech po drugiej stronie słuchawki zburzyłby wszystko. Poplątałby mój język i oblał rumieńcem moje serce. Zalałby wspomnieniami moją głowę i rozerwałby plastry na strzępy, a ja wciąż uporczywie próbuję trzymać się Twojego planu. Twoich słów. "Żadnej wspólnej przeszłości. Nie było nas, rozumiesz?" Tak. Doskonale pamiętam. Minęło już sporo czasu, a mi wciąż wydaję się, jakby to było wczoraj. Dzwonię, aby w końcu Ci się przeciwstawić. Zawsze będziemy mieć wspólną przeszłość. Nasze dni są zapisane w kartotekach tam u góry, wysoko w niebie i nawet twój kumpel z kontaktami gdzie tylko się da, nie jest w stanie zniszczyć naszych wspólnych chwil. Nikt nie zna cię tak dobrze jak ja, i nikt tak dobrze jak ja nie wie, że kłamałeś. Łkałeś mi prosto w moje zamglone od łez oczy. Byłeś i jesteś tchórzem. Dupkiem uciekającym całe życie przed uczuciami. A ja? Ja kretynką, bo wciąż Cię kocham. / happylove
|
|
|
|