 |
|
co mówisz na mój widok nieważne, ważne jak patrzysz
|
|
 |
|
Nie żałuję tego co było. Żałuję, że tak nie jest .
|
|
 |
|
tylko on potrafi narysować mi uśmiech zwykłym 'siema' .
|
|
 |
|
Miałeś już w życiu taki moment, w którym sam nie wiedziałeś co czujesz? Kiedy gubiłeś się w własnych myślach? Gdy kogoś ci brakowało, ale wszystkich od siebie odrzucałeś ?
|
|
 |
|
zbyt wiele dla mnie znaczysz, bym mogła Cię teraz stracić
|
|
 |
|
Wszystko kręci się jak pozytywka. W kółko ta sama melodia.
|
|
 |
|
fajnie by było zobaczyć Cię jako mojego.
|
|
 |
|
- Proszę poucz się. - Nie, bo to wszystko jest takie głupie. - Jeśli mnie kochasz to się poucz. - To jest szantaż. - Nie, to jest troska. / bezimienni & fan_bezimienni ♥
|
|
 |
|
To zabawne uczucie, kiedy rozsadza Cię od środka. I zamiast krwi w żyłach czujesz przepływające imię tej osoby.
|
|
 |
|
Szła nawalona w jego stronę. Potykała się o własne nogi. Podbiegł do niej i podniósł ją z kolan. `Kurwa, co z Tobą?` Zapytał przerażony. Śmiała się, choć przecież była zalana łzami. `Nic, dasz mi buzi?` Wyciągnęła szyję w jego stronę. `Uspokój się.` Mruknął. `Co? Już Ci się nie podobam? Ona jest lepsza?` Warknęła. W odpowiedzi wciągnął tylko głęboko powietrze. Oparł ją o auto. Zakryła twarz dłońmi. `Ej, nie płacz. Cichutko.` Podniósł jej twarz, by na niego spojrzała. Uśmiechnął się. `Przepraszam.` Szepnęła. Opadła bezwiednie przytulając się do niego. `Nie chcę mieć Ciebie tylko w snach.` Ledwie było słychać co mówi. Każde z tych słów poprzedzał szloch. Zasnęła mu między ramionami. `Super.` Bąknął pod nosem. Wziął ją na ręce. Poczuł, jak jej skóra cierpnie pod jego dotykiem. `Tak, też Cię kocham.` Powiedział i położył ją na tylnim siedzeniu swojego auta. Zatrzasnął drzwi. `Cholera!` Wrzasnął i przetarł zmęczone oczy. `Cholera, no.
|
|
 |
|
kiedyś w końcu będę miała ten swój wymarzony wiktoriański domek , dwójkę dzieci i całą bibliotekę w domu , tylko i wyłącznie dla siebie. i kochającego mnie męża. po prostu stworzę wspaniałą rodzinę. zostawię za sobą wszystkie uczucia. ale to kiedyś. jeszcze nie umiem.
|
|
|
|