głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika cpunrapu

wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach  a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony.   jesteś bezlitosny!   wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło  wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę  aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy.   przepraszam  kochanie.   powiedział  patrząc jej prosto w oczy.   chciałem Cię przygotować ...   na co? wykrztusiła z niezrozumieniem  wypisanym na twarzy.   na moje odejście.   wyszeptał  spuszczając swój speszony wzrok.   na co?!   zaczęła krzyczeć.   spokojnie  kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie  zostaję.   odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona  wyszeptała  że jeszcze jeden taki numer  a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu.

kamcia1584 dodano: 16 maja 2010

wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach, a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony. - jesteś bezlitosny! - wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło, wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę, aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy. - przepraszam, kochanie. - powiedział, patrząc jej prosto w oczy. - chciałem Cię przygotować ... - na co? wykrztusiła z niezrozumieniem, wypisanym na twarzy. - na moje odejście. - wyszeptał, spuszczając swój speszony wzrok. - na co?! - zaczęła krzyczeć. - spokojnie, kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie, zostaję. - odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona, wyszeptała, że jeszcze jeden taki numer, a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu.

Przybliżyła twarz do jego twarzy. Poczuła ustami miękkość skóry na jego policzku  delikatność tak bardzo nie pasującą do jego wyglądu. Przyszła jej do głowy absurdalna myśl  że to nieprawdopodobne  by tak wysoki  kanciasty mężczyzna miał tak niesłychanie delikatne policzki. Nie pocałowała go  tylko trwali w bezruchu. Ona chłonęła jego zapach  dotyk. Na zawsze  na wypadek gdyby na następne spotkanie musiała czekać kolejne długie miesiące. W tym ułamku sekundy zrozumiała  że znalazła swoje miejsce na ziemi i że chce pozostać tam na zawsze.

kamcia1584 dodano: 16 maja 2010

Przybliżyła twarz do jego twarzy. Poczuła ustami miękkość skóry na jego policzku, delikatność tak bardzo nie pasującą do jego wyglądu. Przyszła jej do głowy absurdalna myśl, że to nieprawdopodobne, by tak wysoki, kanciasty mężczyzna miał tak niesłychanie delikatne policzki. Nie pocałowała go, tylko trwali w bezruchu. Ona chłonęła jego zapach, dotyk. Na zawsze, na wypadek gdyby na następne spotkanie musiała czekać kolejne długie miesiące. W tym ułamku sekundy zrozumiała, że znalazła swoje miejsce na ziemi i że chce pozostać tam na zawsze.

po raz pierwszy od wielu miesięcy ktoś patrzył na nią nie jak na przedmiot  nie jak na piękną kobietę  lecz w sposób nieuchwytny  jakby przenikał na wskroś jej duszę  jej strach  jej kruchość  jej niezdolność do walki ze światem  nad którym pozornie dominowała  choć tak naprawdę niczego o nim nie wiedziała.

kamcia1584 dodano: 16 maja 2010

po raz pierwszy od wielu miesięcy ktoś patrzył na nią nie jak na przedmiot, nie jak na piękną kobietę, lecz w sposób nieuchwytny, jakby przenikał na wskroś jej duszę, jej strach, jej kruchość, jej niezdolność do walki ze światem, nad którym pozornie dominowała, choć tak naprawdę niczego o nim nie wiedziała.

Nic ci nie pękło  nic nie może pękać kilkanaście razy w roku  a już na pewno nie serce

kamcia1584 dodano: 16 maja 2010

Nic ci nie pękło, nic nie może pękać kilkanaście razy w roku, a już na pewno nie serce

Wszystko powraca...

kamcia1584 dodano: 14 maja 2010

Wszystko powraca...

i po odejściu doceniasz jak bardzo potrzebujesz tych ludzi obok

kamcia1584 dodano: 14 maja 2010

i po odejściu doceniasz jak bardzo potrzebujesz tych ludzi obok

w głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnych uczuć  a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego  albo na udowadnianie  głównie sobie  że tak nie jest.

kamcia1584 dodano: 14 maja 2010

w głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnych uczuć, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest.

Już kocham ten dzień kiedy powie   ze tęsknił kiedy pocałuje  weźmie za rękę.

kamcia1584 dodano: 14 maja 2010

Już kocham ten dzień kiedy powie , ze tęsknił kiedy pocałuje, weźmie za rękę.

dobra nie cofaj   jak poszło to poszło.

kamcia1584 dodano: 14 maja 2010

dobra nie cofaj , jak poszło to poszło.

  nie. poczekam aż on zatęskni.   nie zdziw się jak w ogóle nie zatęskni.

kamcia1584 dodano: 14 maja 2010

- nie. poczekam aż on zatęskni. - nie zdziw się jak w ogóle nie zatęskni.

nie zapomnij o mnie gdziekolwiek bedziesz...

kamcia1584 dodano: 14 maja 2010

nie zapomnij o mnie gdziekolwiek bedziesz...

nie ma powrotów  czas przecież nigdy nie zawraca.

kamcia1584 dodano: 14 maja 2010

nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć