 |
|
miłość i nienawiść stoją na rynku w tej samej cenie.
|
|
 |
|
szkoda mi uczuć, które muszę regularnie zabijać za każdym razem, kiedy patrzę w Twoje oczy.
|
|
 |
|
Kurwa, co ja w ogóle pierdole, niech mnie ktoś jebnie z całej siły w głowę, to przecież ja, JA, niezależna, zawsze prawdziwa, mająca wszystko w dupie, tak, właśnie tak, przecież wciąż jestem sobą. I wcale się kurwa nie boję.
|
|
 |
|
Choć na kilka minut powrócić do tamtych czasów, gdy codziennie obdarowywałam Cię szczerym uśmiechem, a moje policzki czerwieniały od komplementów, które szeptałeś mi do ucha wśród grupy Twoich kumpli. Choć na kilka minut, nawet sekund... O nic więcej nie proszę. / fadetoblack
|
|
 |
|
przy nim nawet płacz smakował jak najbardziej przesłodzone ciastko, w największej cukierni w mieście. w końcu przestałam lubić słodycze, aż nadto.
|
|
 |
|
radź sobie, żyj, uśmiechaj i funkcjonuj z pękniętym sercem i połamaną na kawałki duszą, która gdzieś uciekła, a odłamki serca wbijają ci się w skórę. ale uśmiechnij się krwawym uśmiechem. tak trzeba.
|
|
 |
|
i każda twarz na ulicy, przypomina mi właśnie Ciebie.
|
|
 |
|
I nawet, gdy śpię, mój umysł nie może się uwolnić od myśli i wyobrażeń związanych z Twoją osobą. Każdy mój sen jest w pełni Tobą przesiąknięty. / fadetoblack
|
|
 |
|
Włosy czarne a nie jasno brązowe, oczy zielone, a nie szaro-niebieskie, prawie metr osiemdziesiąt zamiast ponad metra dziewięćdziesiąt, większe dłonie i szersze ramiona, wszystko inne, wszystko nie takie jak być powinno, ale mimo wszystko, jeszcze nigdy nie żyło mi się tak dobrze jak teraz.
|
|
 |
|
Wewnętrzna pustka, dla której nie znam wyjaśnienia. Nic nie czuję, prócz obojętności wobec wszystkiego, co mnie otacza. / fadetoblack
|
|
|
|