 |
|
weź mnie za rękę i zabierz na koniec świata,
bez pieprzenia że nie znasz drogi.
|
|
 |
|
Potrafię latać, ale chcę jego skrzydeł. Potrafię świecić w każdej ciemności, ale pragnę światła, które on przynosi. Potrafię kochać, ale potrzebuję jego serca. Jestem silna, potafię o siebie zadbać
ale nigdy nie chcę aby odszedł...
|
|
 |
|
masz rację. nie jesteś tacy ja oni. jesteś czymś gorszym.
|
|
 |
|
nie potrafię cię zrozumieć, tak jak nie potrafię skumać o co chodzi w matematyce.
|
|
 |
|
nauczyłam się już, że miłość odwzajemniona to rzadkość, gorzka czekolada jest za gorzka i że nie potrafię tak po prostu mieć na ciebie wywalone.
|
|
 |
|
Zaopiekuj się mną, nawet gdy powodów brak.
|
|
 |
|
Jo ci godom, jo ci radze, ty sie wypnij, jo ci wsadze.
|
|
 |
|
Ja dzisiaj czuje się źle, chyba coś pękło we mnie,
siedzę tutaj sam i czekam aż to piekło zje mnie.
|
|
 |
|
dla jednych bliższa, dla drugich daleka, zagubiona w sobie, na przyjaźń czeka. < 3
|
|
 |
|
będziemy się mijać jeszcze jakiś czas. dziwnie pospieszać wzrok, żeby się odwrócił, przywoływać pogardliwe myśli, upadłe słowa. teatr maskowy. akt pierwszy, scena druga. ŻE NIBY BEZ BÓLU.
|
|
 |
|
pierdol system, lecz rób to stylowo.
|
|
|
|