 |
|
mimo wszystko będę dążył do wyznaczonego celu, nawet jeśli są na to małe szanse..
|
|
 |
|
wziąć się w pizdu i powiesić albo nażreć piguł. / sobota
|
|
 |
|
no to co ? pora zacząć doceniać życie /s
|
|
 |
|
jest dla mnie jak tlen , chce oddychać/s
|
|
 |
|
kocham Cię , tak bardzo że w chwili w ktorej miałabym Cię stracić mogłabym skoczyć z mostu skręcając upaść na tory pod nadjeżdrzający pociąg , utopić się w kałuży która tam była i podciąć sobie żyły szkłem w niej pływającym /s
|
|
 |
|
- nie kocham Cię. - powiedziałam pewnym, stabilnym głosem patrząc mu prosto w niebieskie oczy kontrastujące z mleczną karnacją. - nie kocham, po prostu. - powtórzyłam nieco ciszej spuszczając głowę. przez dłuższą chwilę czułam na sobie Jego intensywne przepełnione bólem spojrzenie.- mam świadomośc, że zawsze będę tym drugim, ale akceptuje to, zrozum - odpowiedział zachwianym głosem. - nigdy nie będziesz Nim, nie będziesz się tak samo uśmiechał, nie będziesz wymachiwał rękoma w ten sam sposób co On, nigdy nie będziesz równie ważny, nie ma pierwszego czy drugiego miejsca, jest On, po prostu On, który pochłania mnie całą. - powiedziałam, mając świadomośc jak bardzo zabolało. odszedł pewnym, dośc szybkim krokiem nieoglądając się za siebie.. tak często przez miłośc do Niego zadaję ludzią ból. / nervella.
|
|
 |
|
nie powiem tego na głos , bo duma nie pozwala , lecz chcę przeprosić wszystkich za swoje zachowania , przeprosić mame za to jaka jestem , przyjaciół ze często ranie nawet gestem , i Ciebie kochanie ze ideałem nie jestem. , ze nie umiem walczyć o Ciebie , sorry , taka jestem /s
|
|
 |
|
do tej pory nie potrafię pogodzić się z faktem, że już ich nie ma. nie ma ze mną osób, których właśnie w tym momencie najbardziej potrzebuję..
|
|
 |
|
nie jesteś pierwszym chłopakiem którego pocałowałam , ale myślę , że ostatnim /s
|
|
 |
|
to nie do wiary , że to właśnie Ci , którzy znaczyli najwięcej najprędzej się odsunęli . /s
|
|
|
|