 |
|
bo dziś potrzebuje cię... bardziej niż zwykle.
|
|
 |
|
i powiedz mi gdzie jest ten twój kolorowy świat...?
|
|
 |
|
bo funkcjonuje dzięki tobie... wiesz?
|
|
 |
|
nie przerażaj mnie, proszę. nigdy nie pozwól bym poczuła, że odchodzisz...
|
|
 |
|
a ty co? będziesz wpatrywał się we mnie tymi swoimi wielkimi oczami.? i co? i może jeszcze zrobisz tą minę, którą tak uwielbiam.? zapomnij... nie wybaczę.
|
|
 |
|
-co jeśli kiedyś ci się znudzę?-zapytała patrząc w jego szmaragdowe oczy. przybrał tajemniczy wyraz twarzy. milczał. znowu milczał. przyłożył sobie jej dłoń do ust. pocałował. zaciągał się zapachem jej skóry. -nigdy mi się nie znudzisz... bo ten zapach. należy do mnie. jest mój. on nie może mi się znudzić...-wyszeptał... tyle wystarczyło... aby jej wątpliwości zniknęły.
|
|
 |
|
Ja jak juz czytam o Miłości to w podrecznikach. Od Kamasutry czy innych takich Periotykach.
|
|
 |
|
To co chcesz usłyszeć rzadko usłyszysz ode mnie, chyba że zadurzyłam się w Tobie i mówię sercem.
|
|
 |
|
patrzymy sobie w twarz, byle tekst trafia w gusta
każde miejsce dobre, prawie jak blunty, lub ricard wódka
i zatracenie sięga prawie zenitu gdy w pogoni do szczytu walczymy prawie do świtu
|
|
 |
|
Pokazałbym Ci jak bawić się życiem, lecz po tygodniu
puściłabyś mnie jak psa, mówiąc - pieprzę Cię i te twoje picie
|
|
 |
|
Ty bacardi z colą. Ja Whisky z sodą. Jak ogień z wodą. Połączmy żywioły. Chodź ze mną szybko przy uchu mnie poliż. Będziemy się goli tarzali w pościeli. Nie mówię "przemyśl", ja mówię "zgódź się".
|
|
 |
|
'zamykam oczy i czekam na Twój ruch'
|
|
|
|