 |
|
cz2 .Ale nie po to polubiłam chodzic do szkoły żeby się uczyc tylko żeby przebywac w szkole więcej czasu z wariatkami i wariatami.....Takich przyjaciół nie zamieniła bym na żadnych innych........Moja szkoła jest zajebista i nigdy się z niej nie przepiszee.......Bo nie ma to jak oni,zawsze się mozna z nimi poganiac,pobic,po wyzywac i dużo innych rzeczy......I nikt się na nikogo nie obraża.....UWIELBIAM ICH!!!!!!/toolkaa
|
|
 |
|
cz.1 Uwielbiam szkolne wygłupy jak ganiamy się z koleżankami i kolegami i z moją siostrą starszą po szkole..A wszyscy nauczyciele krzyczą na nas że mamy przestac się ganiac po szkole,to my wychodzimy na dwór i się ganiamy po dworze.....No bo nie zabronili nam się ganiac po dworze tylko po szkole....uwielbiam ich za to że coo lekcja to się ciągle śmiejemy a najbardziej na matmie i polskim.....Jak by ich nie było to życie by było wogle inne,pełne nudnych lekcji i przerw......No ale jak to się mówi całe życie z wariatami.....Potrafimy się wyzywac,a i tak rzadno z nas się nie obraża.......Bez nich życie jest nudne,dwa lata temu nie lubiłam chodzic do szkoły ale od kąt przyszła moja fajna kumpela do nas do szkoły i pare innych fajnych osób polubiłam chodzic do szkoły....
|
|
 |
|
Uwielbiam moją siostrę która codziennie rano budzi mnie do szkoły żebym nie zaspała,za to że zawsze mogę sobie z nią o wszystkim porozmawiac,powygłupiac się jak małe dzieci,posłucha muzyki....Zawsze mogę przyjśc i się do niej przytulic bardzo ją kocham i nie wiem jak bym sobie bez niej poradziła......Od małego byłyśmy papuszki nierozłączki,teraz też jesteśmy ale to nie oznacza że się wcale nie kłócimy....,Bardzo ją kocham i wiem że ona mnie też.....Mojej siostry nie zamieniłabym na zadną inną,i to nie prawda że nie raz jaki ludzie mówią że jak jest starsze rodzeństwo to jużsie nie umie dogadac z tym młodszym..WCALE TAK NIE JEST!!!!ja też mam jakoś rodzeństwo starsze i młodsze i się potrafimy dogada tą jedną najbardziej i najbardziej uwielbiam z nią rozmawiac..../toolkaa
|
|
 |
|
kocyk,ciepła herbata,laptopalbo dobra ksiąka,ciepłe skarpetki......Uwielbiam takie weekendy...
|
|
 |
|
- Jak po wypadku ?
- Jakim wypadku ?
- A co z taką mordą to ty się urodziłaś ? : O
|
|
 |
|
pamiętam, kiedy uśmiechał się i mówił, że świat jest piękny, kiedy nawet w środku nocy w jego spitych źrenicach widziałam przebijające się promienie słońca, kiedy byłam pewna, że jest naprawdę szczęśliwy. i tak de facto, takiego lubiłam go najbardziej, gdy nie przejmował się niczym, gdy nie zaczepiał na ulicy o wiele starszych od siebie typów, tylko po by po raz kolejny oberwać, gdy był po prostu sobą, kimś kogo pomimo więzi zawartych pomiędzy nami, darzyłam uczuciem. pamiętam jak nie pozwalał mi płakać,kiedy widząc chociaż nieco zaszklone oczy krzyczał, kiedy robił w istocie wszystko bym znów choć na chwilę się uśmiechnęła, tak bardzo nie lubił kiedy byłam smutna. / Endoftime.
|
|
 |
|
mówili, że nigdy nie przestaje się kochać osoby, którą obdarzyliśmy tym uczuciem, a jedyne co to uczymy się bez niej żyć. mówili, że to co pozornie nam się wydaje to blada monotonność zmieszana z odrobioną przyzwyczajenia, do którego w dalszym ciągu nie przywiązujemy samych siebie. ciągła utrata sensu, nieprzerwany wyścig słów, mówili wiele, niezrozumiałych i tak niedokładnie splątanych ze sobą jak nigdy wcześniej. pamiętam chwile, kiedy nie chciałam ich rozumieć, kiedy nawet nie próbowałam przyswajać tego jak jest, a wiem, że jest łatwiej nie rozumieć teorii miłości, przywiązania, schematu uczuć i szczęścia rodzącego ból. nie chciałam dotykać prawdy, nie chciałam dorastać sercem i być kolejną z tych, których ciągłe błędy są błędami serca, nie chciałam. / Endoftime.
|
|
 |
|
Tyle razy nazwałam ją kurwą widząc ich razem, tylko dlatego, że miała coś, czego ja nie dostałam
|
|
 |
|
gdybym miała tylko możliwość, małą szansę, uwierz, że już dziś zniknęłabym stąd na zawsze. zwyczajnie oderwałabym się od tego co przyziemne i odeszła gdzieś, gdzie tak naprawdę zaczęłabym w końcu żyć, już nie na pozór wmawiając sobie przy każdej możliwej okazji, że może jednak ma to jakiś sens. odeszłabym bez słowa, bez najmniejszego pożegnania, bez żalu w oczach tych najbliższych, bez miliona cisnących się do ust pytań, dlaczego posiadając wszystko mówię, że nie posiadam nic by było warte mojego życia tutaj, dlaczego właśnie tego chcę? / endoftime.
|
|
|
|