 |
|
Ach, długo jeszcze poleżę w szklanej wodzie, w sieci wodorostów, zanim nareszcie uwierzę, że mnie nie kochano, po prostu.
|
|
 |
|
Nowe karty, nowe możliwości, stare nadzieje.
|
|
 |
|
Nigdy siebie nie szukaliśmy, jakże więc mielibyśmy siebie znaleźć?
|
|
 |
|
Nieprawda, że czas leczy rany i zaciera ślady. Może tylko łagodzi przykrywając wszystko osadem kolejnych przeżyć i zdarzeń. Ale to, co kiedyś bolało, w każdej chwili jest gotowe przebić się na wierzch i dopaść. Nie trzeba wiele, żeby przywołać dawne strachy i zmory. Gdyby nawet trwały w ukryciu, zepchnięte na samo dno, to przecież gniją gdzieś tam, na spodzie, i zatruwają duszę, zawsze pozostawiając jakiś ślad - w twarzy, w ruchach, w spojrzeniu.
|
|
 |
|
Czasami wolno. Czasami szybciej. Momentami boli, innym razem pieści. Krzyczy dumą i cichnie pustką. Milczenie.
|
|
 |
|
Ogień, synonim samotności. Trawi, wypala, obraca w proch.
|
|
 |
|
Samotność to taka straszna trwoga.
|
|
 |
|
Ludzie, których kochamy, są szkicami do możliwych obrazów.
|
|
 |
|
Piszę uczucia, by pozwolić im odejść. Czuję się dobrze. I to nie jest kłamstwo. I jeśli nie czuję się dobrze, piszę i uwalniam się od tego. Każdy ma swoje drogi radzenia sobie z bólem i żalem. To jest moja.
|
|
 |
|
Jeśli nasza miłość stanie w płomieniach, będzie to ogień, któremu się nie oprę.
|
|
 |
|
Tnę się w kawałki, tnę się, kaleczę. Do zobaczenia na tamtym świecie.
|
|
 |
|
Gdy już znajdziesz swoją drogę, nie lękaj się. Miej odwagę popełniać błędy. Rozczarowania, porażki, zwątpienie to narzędzia, którymi posługuje się Bóg, by wskazać nam właściwą drogę.
|
|
|
|