głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika chuj.ciwdupe

o kurwa . a jak po mnie w nocy wilki przyjdą ? . ja pierdole . w dupie wszystko mam   z misiem śpię . ♥

marchewkowaona dodano: 25 sierpnia 2011

o kurwa . a jak po mnie w nocy wilki przyjdą ? . ja pierdole . w dupie wszystko mam , z misiem śpię . ♥

Wśród tandety lśnić jak diament.

marchewkowaona dodano: 25 sierpnia 2011

Wśród tandety lśnić jak diament.

Nie pije  nie pale  nie przeklinam .. Ku wa  papieros wpadł mi do piwa .

marchewkowaona dodano: 25 sierpnia 2011

Nie pije, nie pale, nie przeklinam .. Ku*wa, papieros wpadł mi do piwa .

  a dla ciebie czym jest miłość ?  pij   nie pierdol .

marchewkowaona dodano: 25 sierpnia 2011

- a dla ciebie czym jest miłość ?- pij , nie pierdol .

Nie wiem co jest w tobie  ale przyciąga mnie do ciebie bardziej niż grawitacja do ziemi.

marchewkowaona dodano: 25 sierpnia 2011

Nie wiem co jest w tobie, ale przyciąga mnie do ciebie bardziej niż grawitacja do ziemi.

Nie chodzę w markowych ciuchach.Nie spędzam dwóch godzin przed lustrem i nie zapierdalam w dwumetrowych obcasach.I to Cię boli.Bo ja nawet w ubraniu ze szmateksu bez makijażu i w schodzonych już trampkach jestem lepsza od niej.

marchewkowaona dodano: 25 sierpnia 2011

Nie chodzę w markowych ciuchach.Nie spędzam dwóch godzin przed lustrem i nie zapierdalam w dwumetrowych obcasach.I to Cię boli.Bo ja nawet w ubraniu ze szmateksu,bez makijażu i w schodzonych już trampkach jestem lepsza od niej.

Była taka szczęśliwa   że mogła pierdolić głową o ściane   a to i tak nie zabolało .

marchewkowaona dodano: 25 sierpnia 2011

Była taka szczęśliwa , że mogła pierdolić głową o ściane , a to i tak nie zabolało .

Nie jestem zazdrosna gdy widze mojego byłego z inną  bo rodzice nauczyli mnie  że zuzyte zabawki oddaje sie bardziej potrzebującym

marchewkowaona dodano: 25 sierpnia 2011

Nie jestem zazdrosna gdy widze mojego byłego z inną ,bo rodzice nauczyli mnie, że zuzyte zabawki oddaje sie bardziej potrzebującym ; )

i wchodzę w strefę kolejnych sześćdziesięciu sekund bez Ciebie. bez oddechu.

definicjamiloscii dodano: 24 sierpnia 2011

i wchodzę w strefę kolejnych sześćdziesięciu sekund bez Ciebie. bez oddechu.

  a jeśli któregoś zimowego poranka wzejdzie słońce? ocieplające wszystko i rażące w oczy  niczym to letnie?   zagadnęłam rysując kamykiem po chodniku.   to tak jak my  prawda?   dodałam nie czekając na odpowiedź. spojrzał na mnie z wyrzutem  a następnie opierając się na ręce usiadł na nierówno ułożonej kostce.   ja i Ty.   poprawił mnie mimowolnie. zgarnęłam włosy z twarzy.   nie... nie poprawiaj mnie. ja wiem. ale my  chodziło mi o nas. to nierealne  tak?   wychrypiałam drżącym głosem. i choć do ostatniej sekundy serce zaciskało się z nadzieją  On przytaknął jedynie kiwnięciem głowy.

definicjamiloscii dodano: 24 sierpnia 2011

- a jeśli któregoś zimowego poranka wzejdzie słońce? ocieplające wszystko i rażące w oczy, niczym to letnie? - zagadnęłam rysując kamykiem po chodniku. - to tak jak my, prawda? - dodałam nie czekając na odpowiedź. spojrzał na mnie z wyrzutem, a następnie opierając się na ręce usiadł na nierówno ułożonej kostce. - ja i Ty. - poprawił mnie mimowolnie. zgarnęłam włosy z twarzy. - nie... nie poprawiaj mnie. ja wiem. ale my, chodziło mi o nas. to nierealne, tak? - wychrypiałam drżącym głosem. i choć do ostatniej sekundy serce zaciskało się z nadzieją, On przytaknął jedynie kiwnięciem głowy.

zawróćmy  przecież zostawiliśmy tam szczęście.

definicjamiloscii dodano: 24 sierpnia 2011

zawróćmy, przecież zostawiliśmy tam szczęście.

 2    daj mi się o tym przekonać.   odparłam  a zanim zdążyłam się zorientować był już na tyle blisko  że prawie stykaliśmy się wargami.   to granica.   syknął  a ciepłe powietrze z Jego ust wydostało się na moją brodę.   mam Ją przekroczyć?   po czym nie czekając na odpowiedź  przyłożył zmarznięte palce do mojego policzka przyciągając mnie do siebie. Jego pocałunek na dobre ocieplił chłód tamtej grudniowej nocy.

definicjamiloscii dodano: 24 sierpnia 2011

[2] - daj mi się o tym przekonać. - odparłam, a zanim zdążyłam się zorientować był już na tyle blisko, że prawie stykaliśmy się wargami. - to granica. - syknął, a ciepłe powietrze z Jego ust wydostało się na moją brodę. - mam Ją przekroczyć? - po czym nie czekając na odpowiedź, przyłożył zmarznięte palce do mojego policzka przyciągając mnie do siebie. Jego pocałunek na dobre ocieplił chłód tamtej grudniowej nocy.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć