 |
|
„Zrozumiałem, że gdy się raz odejdzie, nie ma już prawdziwego powrotu.”
|
|
 |
|
nie chcę w żaden sposób naciskać, mam podobnie i dobrze to kumam, powtarzam, przetwarzam, odbieram, obrażam się
|
|
 |
|
lubię bawić się słowem i z tobą bawić w docinki, ale bawić się tobą przez słowo - nigdy
|
|
 |
|
nie powtarzaj mi, że to nieważne, wierzę w każde słowo, jak w ciebie, jesteś numerem jeden dla mnie, a ty na poważnie tego nie bierzesz.
|
|
 |
|
stawiałeś na swoim, a choroby pokonywałeś jak mistrz, kłopoty to stan przejściowy zawsze, ale jestem z tobą w nich
|
|
 |
|
dziś w pracy mój szef miał urodziny nalał każdemu kubek burbonu i tylko non stop przy biurku myślałam co ze mną zrobisz kiedy wrócę do domu
|
|
 |
|
i to, że dzieli nas czas i dzielą nas kilometry, nie zmienia nic w nas, bo nie przestaliśmy wierzyć
|
|
 |
|
co mam pisać, że chujowo jest? przecież to wiesz :)
|
|
 |
|
jestem tu dzisiaj tylko dzięki tobie, jesteś przyczyną, dla której istnieję, jesteś dla mnie przyczyną wszystkiego
|
|
 |
|
jak zapytasz jak się trzymam, wiedz, że nie trzymam się wcale, nie wiem co ze sobą zrobić i nie wiem co będzie dalej
|
|
 |
|
tylko ja i ty i nic więcej, najlepiej zamilcz, bo znów ranisz moje serce i proszę wyjdź kurwa, ja już tak nie chce, przez ciebie chleję tyle, że niektórym opadają ręce
|
|
 |
|
jak zapytasz jak się trzymam, wiedz, że nie trzymam się wcale, nie wiem co ze sobą zrobić i nie wiem co będzie dalej, czuję ból w żołądku, w głowie, dziwnie mi bije serce, wiem, że znasz to, ale ja mam dzisiaj tego dużo więcej
|
|
|
|