 |
|
Miałeś mnie nigdy nie zostawiać, a jednak od tak dawna już Cię nie ma. Nie słyszałeś mojego błagającego wołania, nie widziałeś moich łez bezradności. Obojętność zabiła wszystko, a ja tak bardzo pragnęłam abyś był obok mnie. Przecież miałeś mnie trzymać w ramionach, prowadzić jasną ścieżką do szczęścia, wspierać w trudnych chwilach, miałeś wieszać gwiazdy na moim niebie i odganiać burzowe chmury. Nie wiem co stało się z wszystkimi obietnicami, one chyba stopniały wraz ze śniegiem tamtej zimy, której odszedłeś na dobre. Nic nie tłumaczy tej pustki, ciszy oraz ciemności, która nastąpiła i która za żadną cenę nie chce odpuścić. Nie umiem bez Ciebie żyć, bo obiecałeś, że nigdy nie odejdziesz, a jednak wybrałeś tą drogę beze mnie. Udowodniłeś, że słowa to za mało, pokazałeś ból, ale nie powiedziałeś co zrobić z niechcianą miłością. Zniszczyłeś we mnie wszystko nie umiejąc mnie kochać. / napisana
|
|
 |
|
best day . best memories .
|
|
 |
|
Jeśli nie chcesz cierpieć to też przestań ranić.
|
|
 |
|
Wiem, że są ludzie którym jest dużo gorzej. Niestety jesteśmy stworzeni tak, że ból psychiczny odczuwamy tak samo. Umieramy wewnątrz na równi z ludźmi bez rąk albo umierającymi na raka. Kochanie, każdy ma swoje Piekło
|
|
 |
|
Ludzie krzywdzą nas dlatego, że im na nas nie zależy, ale krzywdzą nas też czasami dlatego, że zależy im za bardzo.
|
|
 |
|
ciągle zmęczona, smutna, bez potrzeb, bez uśmiechu,
bez miłości, bez życia
|
|
 |
|
To nie jest tak, że ja nie wybaczam. Wybaczam, tylko nie potrafię zapomnieć i boję się, że to, co tak bolało, może się powtórzyć.
|
|
 |
|
Chciałem się pozbierać,
ale rozsypywałem się w takich miejscach,
do których nie chcę wracać.
|
|
 |
|
Serce jej popękało nocą na autostradzie. Kiedyś śmiała się częściej, dziś uśmiecha się rzadziej.
|
|
 |
|
bo znowu wyszło źle, a znowu chciałeś dobrze.
|
|
 |
|
Milczenie bardziej rani niż kłótnia. Podczas kłótni przynajmniej się do siebie odzywamy.
|
|
 |
|
I ten moment, kiedy zdajesz sobie sprawę, że tak naprawdę nie masz nikogo. Żyjesz wśród ludzi, codziennie z kimś rozmawiasz, śmiejesz się, ale pomimo tego i tak jesteś sama. Najgorszy jest moment, kiedy zwijasz się z bólu, chciałabyś do kogoś zadzwonić i choć ten jeden raz otrzymać pomoc, ale zdajesz sobie sprawę, że nikogo nie masz. Żyjesz wśród tych wszystkich ludzi, ale nikt nie zwraca na ciebie uwagi. Jesteś dla nich obojętna. Żyjesz, choć już dawno umarłaś.
|
|
|
|