 |
|
Tak, właśnie to robię. Pozwalam Ci odejść.
|
|
 |
|
a najwięcej szczęścia sprawia mi moje imię w twoim opisie. ♥
|
|
 |
|
i cokolwiek sie stanie, jutro i tak wstanie nowy dzien
|
|
 |
|
Znowu zaczęło męczyć mnie wstawanie z łóżka, znowu gapię się godzinami przez okno, sprawdzam co chwilę telefon, nie wychodzę z domu. Chciałabym Ci powiedzieć jaki byłeś wyjątkowy. Jak mi Ciebie brakuję. Ale czuję, że nie potrafiłabym, gdybym Cię spotkała pewnie wykrzyczałabym na całą ulicę, jak mogłeś tak po prostu odejść i dlaczego tak się zachowujesz...
|
|
 |
|
Nauczył mnie oddychać. I odszedł zabierając tlen ze sobą.
|
|
 |
|
a na ślubnym kobiercu stanę tylko i wyłącznie z Tobą. ♥
|
|
 |
|
nie rozpaczaj, że on cię olewa, zrób wszystko żeby było na odwrót.
.
|
|
 |
|
kocham cię.. i tak - wiem, że dla ciebie to nic nie znaczy.
|
|
 |
|
boli mnie to, że wyjechałeś, a kurwa zadzwonić to już nie potrafisz.
|
|
 |
|
Znowu przeklinałam Boga, że pozwolił mi się tak głupio zakochać.
|
|
 |
|
U mnie nic takiego, tylko trochę mi Cię brakuję, jestem trochę śpiąca, trochę przygnębiona, świat stracił kolory, a ja znów zobojętniałam.
|
|
|
|