 |
|
zimą wychodzi zawsze o tej samej porze - czeka godzinę, czy urywa się z ostatniego niemieckiego. otula mnie ramieniem patrząc na każdego spotkanego gościa z jasnym przesłaniem, że żadna śnieżka nie może nawet mnie drasnąć. stając przed moimi drzwiami stwierdza, że cholernie zimno jest, a ja mam za miękkie serce i zapraszam Go na herbatę. sadowiąc mnie na stole rozgrzewa moją szyję ciepłymi wargami. lubię to.
|
|
 |
|
bo jeśli otworzę płatki dziś, za tydzień nie będą smakować już tak samo. zdjęcia? uwiecznione kilka lat temu, z czasem nabrały innej wartości. czas będzie płynął z każdym szmerem zegara. wszystko się zmieni - nas już nie będzie, mnie, Ciebie. to minie.
|
|
 |
|
przyjdź po mnie. wyciągnij mnie z domu, teraz, na wieczór, na noc, do rana. idźmy gdzieś. niech jesień mrozi nam tyłki, niech nazajutrz spierzchnięte usta pieką od nadmiernej ilości pocałunków. siedząc gdzieś, gdziekolwiek, pokochajmy się na nowo.
|
|
 |
|
Przeglądałam dzisiaj zdjęcia w aparacie. Było ich 2678. Jakoś w połowie trafiłam na te z wakacji. Byłeś na każdym zdjęciu. Masa naszych wspólnych fotek. I wiesz, nie żałuję tych chwil spędzonych z Tobą bo były najlepszymi chwilami mojego życia. Dopełnialiśmy się nawzajem. No ale jak to się mówi : to co dobre szybko się kończy. I wiesz co zrobiłam? zrzuciłam wszystkie zdjęcia na laptopa i wcisnęłam je do pliku 'najlepsze chwile życia'.
|
|
 |
|
Dorosłam. Pluszowe misie zamieniłam na mężczyzn. Colę na tanie wino. Zamiast sprawdzać czy w opakowaniu płatków jest zabawka, zaczęłam popalać papierosy przy ich jedzeniu.
|
|
 |
|
Małe świństwa mówi się głośno... Wielkie szeptem. Prawdy natomiast nie mówi się w ogóle. Kto wie czy każda prawda nie jest w gruncie rzeczy największym świństwem?
|
|
 |
|
Odkąd zaczęliśmy sypiać razem, pragnęłam Go jak wariata i trudno było nam powstrzymać się od uścisków i obmacywania. Kiedy się rozbierałam, białe ślady Jego palców widoczne były na całym moim ciele.
|
|
 |
|
Chcę wiedzieć jak to jest z Tobą się przespać.
|
|
 |
|
I o to właśnie chodzi z tymi mężczyznami - musisz mieć ciarki na plecach, kiedy On jest blisko, gdy na Ciebie patrzy i Cię dotyka. Jestem z Nim prawie 24h na dobę. I wciąż mi Go mało.
|
|
 |
|
Ogarnąć się w 15 minut i wyglądać cudownie , wziąć ostatni duży gryz tosta z dżemem, wybiec z domu na ulicę Nowego Yorku , spędzić dzień w pracy , którą będę uwielbiać i wrócić do ciepłego , przytulnego domu . Przytulić najsłodszego kota , walnąć się na kanapę włączając telewizor , złapać telefon i odczytać : Zaraz będę , wychodzimy do kina skarbie . Tak , właśnie tego chcę za 10 lat.
|
|
 |
|
zapewne trochę obsesyjnym jest ciągłe myślenie o Nim, wyłapywanie Go wzrokiem na przerwach i ciągłe zagryzanie warg, kiedy pochodzi ku mnie. cudownie się uśmiecha, odruchowo obejmuje mnie ramieniem i szepcze do ucha, że cudownie dziś wyglądam. czar, który pryska każdego wieczoru, gdy leżąc w bluzie zarzuconej na cienką pidżamę, otulona Jego zapachem, znów zaczynam się bać - każdego oddechu, uczuć, szczęścia.
|
|
|
|