 |
|
A kiedy Go obejmowała zamykała oczy ze szczęścia ../yszzty
|
|
 |
|
facet może cały dzień oglądać się za obcymi kobietami, ale przed snem zawsze myśli o tej, na której najbardziej mu zależy./yszzty
|
|
 |
|
i był jej indywidualnym szczęściem, choć dalekim od jej ideałów, ale najważniejsze, że prawdziwym./yszzty
|
|
 |
|
kiedy mnie dotykałeś, kiedy mnie przytulałeś i kiedy delikatnie skradałeś całusa ... było cudownie ! /yszzty
|
|
 |
|
jesteśmy tylko ludźmi ? czy raczej pieprzoną rasą pełną zła , uzależnień , wypowiedzianych pochopnie głupich słów , których potem żałujemy i nadziei dzięki której tak daleko zaszliśmy .
|
|
 |
|
cała rozmazana , papierosem w ręku i krwawiącymi nadgarstkami szła wzdłuż torów , okłamując samą siebie słowami 'mam wyjebane'
|
|
 |
|
`Znaczysz o wiele więcej niż możesz pojąć `♥ .
|
|
 |
|
całujesz jak latynoski kochanek , jesteś ramię w ramie jak przyjaciel - idealny facet .
|
|
 |
|
na zawsze pozostaniesz niezastąpiony w moich oczach , niezmiennie w moim sercu .
|
|
 |
|
ona przygotuje sie do wyjscia, ostatnie poprawki, sciąga wałki z głowy, błyszyk na usta ! i wysyła "jestem gotowa"! za 3 minuty sms: 'nie spotkamy sie dzisiaj, zajety jestem.. duzo pracy, nauki. wiesz jak to jest, przepraszam' wsciekła pisze do przyjaciólki ' hej kochana, wypadniemy na miasto?' a przyjaciółka jak to przyjaciółka zawsze znajdzie czas' po chwili odpisuje: 'jasne! spotkamy sie na rynku za 20 min. ' spotkały sie, pogadały, poszły na lody z podwójną bitą śmietaną ! stwierdziły ze nic im nie poprawi bardziej humoru jak kino! wchodza do kina, dziewczyna rozglada sie wokoło i widzi swojego chłopaka z laską, podbiega, krzyczy, przeklina i z płaczem wybiega z budynku. Przyjaciółka odprowadza ją do domu, nie zostaje z nią. Nie może. po chwili dzwonek do drzwi. otwiera, a tam jej 'kochanie' z bukietem róż i winem. krzyczy i przeprasza, twierdzac ze byl z kolezanką, potrzebowała towarzystwa. Dziewczyna wzieła kwiaty, lapke wina i z uśmiechem powiedziala: dziękuje, a teraz spier** i zatrzasneła drzwi..
|
|
 |
|
- Był moim tlenem, moim narkotykiem. Przez niego nie jadłam, nie spałam, nie mogłam bez niego oddychać, każdy dzień myślałam o nim, był ze mną w snach i towarzyszył mi w każdej codziennej czynności...
- Nie było warto... Tak cię skrzywdził.
- Nie było warto? Człowiek wytrzyma najgorsze tortury, ale spróbuj mu choć na jeden dzień odebrać tlen. No spróbuj.
|
|
 |
|
Tym razem wiedziała , że to ten jedyny . Po prostu to czuła , jak nakazywała kobieca intuicja . Wiedziała , że to on daje jej szczęście o jakim zawsze marzyła , daje poczucie bezpieczeństwa i spełnienia . Serce i rozum szły zgodnie w parze . Wiedziała , że jeśli zrani ją , będzie cierpiała długo , a rana w jej sercu nie zagoi się nigdy . Ale teraz to było mało ważne . Liczył się tylko On i Ona . Liczyło się ich szczęście . ♥
|
|
|
|