 |
|
- Jak pójdę do nieba i spotkam Amora, to wsadzę mu ten jego łuk w dupę !
|
|
 |
|
- wiesz, czego chcesz? - owszem, wiem. - no to czego? - chyba raczej kogo. - wszystko jedno. - mi nie jest wszystko jedno. chce Ciebie.
|
|
 |
|
bo jak taka idiotka może coś zrozumieć, prawda?
|
|
 |
|
Za każdym razem gdy w nocy wyłączam komputer, wyłączam też nadzieję, że jeszcze dzisiaj się odezwiesz.
|
|
 |
|
Musiało minąć kilkanaście sekund , żebym zrozumiała , dlaczego znowu patrzę w dół i na powrót wychodzą mi rumieńce - a także czemu nerwy skręcają mój żołądek , skąd w moich oczach wzięło się tyle wilgoci i z jakiego powodu mam ochotę wybiec z pokoju .
Odrzucenie.
To było to .
|
|
 |
|
nie noszę szpilek, nie używam czerwonej szminki, nie jestem tą kobietą za którą tęsknisz.
|
|
 |
|
` bo zaufanie to taka straszna świnia.
|
|
 |
|
Powiedz, że tym razem nam się uda, że nie będzie kolejnego 'żegnaj'.
|
|
 |
|
teraz nawet o mnie nie myślisz. obiecałeś układać z nachios moje imię. obiecałeś przypalać mleko, tak jak ja to zawsze robiłam przez nieuwagę, gdy odpisywałam Ci rano na smsa.. przysięgałeś, że koniec świata zostawisz dla nas. Dziś masz uczulenie na laktozę, mylisz moje imię z imieniem jakiejś statystki z reklamy na polsacie.. a koniec świata trafił szlag. Tak po prostu.
|
|
 |
|
powiedz mi księżniczko, kiedy ostatnio pozwoliłaś zadecydować swemu sercu?
|
|
 |
|
a ja nie potrafię zadbać o zmyty talerz w moim pokoju, o swoja fryzurę w czasie deszczu czy słońca, nie potrafię jej pomoc, sobie polepszyć dnia, zatrzymać przy sobie człowieka, dzięki któremu żyję.
|
|
|
|