 |
|
uniesiony środkowy palec, dla was wszystkich ej.
|
|
 |
|
Budzimy się gdzieś, nie wiemy co to za miejsce, Rzucasz mi się na szyję i zaczynasz płakać szczęściem, Mówisz ze to nasz świat, zgadnij jakie mamy plany, Wiesz czemu jest nasz ? Bo jesteśmy na nim sami
|
|
 |
|
bo łatwo coś stracić, a trudniej docenić .
|
|
 |
|
mów do mnie, nawet te nieistotne, bzdurne słowa. po co? bo ten głos jak z bajki, to moja rzeczywistość.
|
|
 |
|
wróciłam. wraz z nocnymi łzami znowu stara ja.
|
|
 |
|
Mimo że wielokrotnie rano budziliśmy się obok siebie, mimo wspólnych nocy i poranków, mimo pocałunków, palenia wspólnych szlugów,uciekania przed ochroniarzami, wspólnych kradzieży, upijania się do nieprzytomności w klubach, mimo trzymania sie zasad wyznaczonych przez nas samych, byliśmy w stanie oddać za siebie życie. Przyjaźń ponad wszystko. I choć wszyscy uparcie twierdzili że jesteśmy sobie przeznaczeni, Ja i On nadal trwaliśmy w tej przyjaźni. Skomplikowanej przyjaźni. [look.at.me.baby]
|
|
 |
|
szacunek ? dostaniesz go ode mnie tyle , ile otrzymałam go od Ciebie .
|
|
 |
|
mieliśmy ambicje, ale mijało nas szczęście.
|
|
 |
|
uwierz , że są chwile, w którym na poważnie myślisz, że życie jest piękne
|
|
 |
|
olać realia, pieprzyć rzeczywistość, pieprzyć to, że znów coś nie wyszło .
|
|
 |
|
w oczach dalej mam szczerość, tylko rzadziej wybaczam .
|
|
 |
|
nie oczekuję przeprosin, rozmowy, czy obietnic. nie chcę Twojego spojrzenia, dotyku rąk czy sposobu bycia. daruj sobie niepewne uśmiechy, wyszeptane słowa czy próby przytulenia. nie wymagam przeprosin na kolanach, kwiatów albo czekoladek. pragnę tylko usłyszeć prawdę, jedyną i nie powtarzalną szczerość na pytanie, czy to uczucie stało się dla Ciebie tak po prostu niczym. || pożyczone:)
|
|
|
|