 |
|
Twarze z przeszłości spacerują po mej głowie
Twarze, o których nie chcę i nie umiem zapomnieć
|
|
 |
|
Wyrzucam smutek, zostawiam pamięć o nich
Twarze z przeszłości, duchy, których nie chcę wygonić
|
|
 |
|
A dziś za późno, nie umiem tak głośno krzyczeć
Żebyście tam gdzie jesteście mogli mnie usłyszeć
|
|
 |
|
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą
|
|
 |
|
Zalejmy lód whisky, choć nie lubię whisky (blee) bo się po niej okazuje, że znam chiński.
|
|
 |
|
Kocham życie, przyjacielu, i nawet wtedy, kiedy zraniło mnie tak bardzo, że przez krótką chwilę zapragnęłam umrzeć...
|
|
 |
|
Znów czuję chłodny cmentarny wiatr.Urwane skrawki modlitw sprzed lat. I spokój, nie rozpacz, raczej pewność, że spotka to nie tylko moich bliskich, ale wszystkich wokół.
|
|
 |
|
Życie jest cholernie ironiczne. Potrzebujesz hałasu, by docenić cisze. Smutku, by docenić szczęście. I nieobecności, by docenic obecność
|
|
 |
|
Bo czasem trzeba się uśmiechnąć. Tak mimo wszystko, spróbować na nowo żyć. Przestać żyć w klatce zbudowanej z mieszanki wspomnień i niespełnionych marzeń. Dać z siebie wszystko. Dla siebie i tych, którzy naszego uśmiechu są warci
|
|
 |
|
Udawała silną kobietę, którą nic i nikt nie może złamać. Tak naprawdę miała Serce tak delikatne, jak z papieru, sztuczny uśmiech, a łzy, przy których inni myśleli, że są ze szczęścia naprawdę były z bólu. Wszyscy patrzyli na to, jak się zachowuje. Gdyby popatrzyli jej w oczy zobaczyliby smutek, jakiego nigdy dotąd nie widzieli. Strach, jakby gonił za nią bandyta z nożem i tą bezradność, która doszczętnie ją niszczyła.
|
|
 |
|
Po prostu pojaw się co jakiś czas w moim życiu, jestem gotowa żyć od spotkania do spotkania choćby czas pomiędzy Nimi miał trwać wieki.
|
|
|
|