 |
Edytowałam kontakt z 'On' na 'Zero', jeszcze nigdy zero nie znaczyło tak dużo..
|
|
 |
jesteś jak potężny deser z ogromną ilością bitej śmietany. jak już się na Ciebie skuszę to nie mogę się oprzeć. zaczęło się na papierosie. skończyło na butelce wina, wyłączonym telefonie i zamkniętych drzwiach. chciałam Cię tylko zasmakować, a skończyło się na tym, że zjadłam Cię w całości krusząc przy tym na całe swoje życie.
|
|
 |
zdradę jesteś w stanie wybaczyć. bo Ci zależy. bo nie chcesz go stracić. ale świadomości, i cichych szeptów Twojej podświadomości w kółko powtarzającej Ci, że dotykał jej dokładnie tak samo jak Ciebie - nie uciszysz.
|
|
 |
największą ironią jest fakt, że nawet w najgorszym momencie mojego życia byłbyś pierwszą i zapewne jedyną osobą na uśmiechnięcie do której bym się zdecydowała.
|
|
 |
nic nie pobije momentu, kiedy rozklejam się przy nim jak stary trampek, a on zaczyna całować moje kanaliki łzowe łudząc się, że przemówi im w ten sposób do rozumu.
|
|
 |
możesz mieć pewność, że Ci na nim zależy, kiedy wiesz że jest w stanie wycałować Cię całą, a mimo tego nie każesz mu się pocałować w dupę.
|
|
 |
wystarczy stanąć na krawędzi mostu, spojrzeć w dół i uświadamiasz sobie, że nie wszystko kończy się po pierwszym zawodzie miłosnym.
|
|
 |
przez to wszystko co razem przeszliśmy teraz traktujesz mnie jak powietrze. a ja nie potrafię zapomnieć smaku Twoich ust, czuję na swoim ciele Twoje dłonie, a słowa, które wypowiadałeś cały czas słyszę...
czemu tak trudno jest mi to wszystko zapomnieć?
|
|
 |
I nawet ten pieprzony zegar tyka w rytmie słowa ' wróć...'.
|
|
|
|