 |
nic nie boli bardziej niż fakt, że masz świadomość iż możesz zrobić ze mną dosłownie wszystko, a ja i tak Cię nie zostawię. w takich momentach zaczynam żałować, że przyznałam Ci się do miłości.
|
|
 |
nic nie zabolało mnie bardziej jak moment, kiedy palcami zgasił palącą się świeczkę, mówiąc przy tym, że muszę wziąć z niego przykład. szkoda, że kiedy podniosłam pełna gotowości dłoń, uświadomił mnie, że miał na myśli moje uczucia, a nie płomień tej cholernej świeczki, która odbijała się w jego tęczówkach jak na jakimś ckliwym romansidle. miałam ochotę rzucić nią mu w twarz, no ale nawet w takiej sytuacji nie miałam serca oszpecić jego ślicznej buźki.
|
|
 |
Nie zasługujesz na takie oczy./ bajkowa
|
|
 |
Nie powiem, że Cię kocham, ale nie powiem też, że już mi nie zależy.
|
|
 |
Szukam kogoś kogo już nie ma.
Szukam choć ten ktoś odszedł bezpowrotnie.
Szukam, bo mam nadzieję, że go znajdę.
Przecież zawsze istnieje ta jedna jedyna iskierka nadziei.
|
|
 |
Ewidentnie zaczyna mi czegoś brakować i jak zawsze zaprzeczam że to nie chodzi o Ciebie.
|
|
 |
Mam nadzieję że jesteś szczęśliwy z tamtą dziewczyną. I mam nadzieję że ona kocha Cię jeszcze bardziej niż kochałam Cię ja. Nie życzę Ci niczego złego. Wręcz przeciwnie. I żałuję, że nie umiałam się z Tobą wtedy rozstać po prostu jak człowiek.. Bo tamto rozstanie ludzkie nie było. Ale nie proś mnie ani o przyjaźń ani o koleżeństwo bo obydwoje dobrze wiemy że to nie ma najmniejszych szans.
|
|
 |
siedzę na parapecie z nogami przy klatce piersiowej, słucham happysadu, piję ulubioną zieloną herbatę i zastanawiam się co u Niego.
|
|
 |
Zrobiłabym wszystko, by cofnąć czas. Mogłabym znów płakać nocami przez ciebie. Mogłabym znów tyle cierpieć. Przeszłabym przez to wszystko jeszcze raz tylko po to, by znów zobaczyć ten ciepły uśmiech na twojej twarzy.
|
|
 |
Bowiem nie samo rozstanie boli tak bardzo, jak fakt, że o mnie zapomniałeś.
|
|
 |
Gdy sie pojawiłeś, uwierzyłam, że życie może być bajką.
Gdy odszedłeś, zrozumiałam, że to nie możliwe.
|
|
 |
nic nie irytuje mnie bardziej niż moment, kiedy siedzę na znienawidzonej matmie i nie mogę rozwiązać zadania bo w myślach mam tylko Twoje wczorajsze słowa na pożegnanie. obliczam działanie, a zamiast wyniku zapisuję Twoje imię. przez tak prymitywne zajmowanie moich myśli skazujesz mnie na brak wykształcenia, skarbie.
|
|
|
|