głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika caarolina

It was February fourteen  Valentine's Day.   The roses came  but they took you away.   Tattooed on my arm is a charm to disarm all the harm    gotta keep myself calm but the truth is you're gone   and I'll never get to show you these songs.   Dad  you should see the tours that I'm on.   I see you standing there next to Mom    always singing along  yeah arm in arm.   And there are days when I'm losing my faith    because the man wasn't good   he was great.   He'd say “music was the home for your pain”.   And explain “I was young”  he would say:    Take that rage  put it on a page    take the page to the stage    blow the roof off the place.    I'm tryna make you proud    do everything you did.   I hope you're up there with God    saying: that's my kid.     The Script   If You Could See Me Now

diastema dodano: 19 stycznia 2013

It was February fourteen, Valentine's Day. The roses came, but they took you away. Tattooed on my arm is a charm to disarm all the harm, gotta keep myself calm but the truth is you're gone and I'll never get to show you these songs. Dad, you should see the tours that I'm on. I see you standing there next to Mom, always singing along, yeah arm in arm. And there are days when I'm losing my faith, because the man wasn't good - he was great. He'd say “music was the home for your pain”. And explain “I was young”, he would say: "Take that rage, put it on a page, take the page to the stage, blow the roof off the place." I'm tryna make you proud, do everything you did. I hope you're up there with God, saying: that's my kid. / The Script - If You Could See Me Now

Mój wymarzony mężczyzna to osoba  przy której nie będę się wstydziła płakać  gdy życie porządnie skopie mi tyłek.

diastema dodano: 19 stycznia 2013

Mój wymarzony mężczyzna to osoba, przy której nie będę się wstydziła płakać, gdy życie porządnie skopie mi tyłek.

wtedy kiedy potrzebujemy obecności jakiejś osoby  zwykle zostajemy całkiem sami

cooookies dodano: 18 stycznia 2013

wtedy kiedy potrzebujemy obecności jakiejś osoby, zwykle zostajemy całkiem sami

Gdybym mógła  gdybym tak mógła wydrzeć sobie serce  i odrzucić serce  i być bez serca   byłoby mi lepiej  dużo lepiej  byłoby najlepiej...

chokoreeto dodano: 15 stycznia 2013

Gdybym mógła, gdybym tak mógła wydrzeć sobie serce, i odrzucić serce, i być bez serca - byłoby mi lepiej, dużo lepiej, byłoby najlepiej...

Gdybym mógł  gdybym tak mógł wydrzeć sobie serce  i odrzucić serce  i być bez serca   byłoby mi lepiej  dużo lepiej  byłoby najlepiej...

chokoreeto dodano: 14 stycznia 2013

Gdybym mógł, gdybym tak mógł wydrzeć sobie serce, i odrzucić serce, i być bez serca - byłoby mi lepiej, dużo lepiej, byłoby najlepiej...

Najbardziej zniszczyli mnie Ci  którzy powinni być podporą.

chokoreeto dodano: 14 stycznia 2013

Najbardziej zniszczyli mnie Ci, którzy powinni być podporą.

Nawet nie chce mi się ubrać. Nie mogę sobie wyobrazić  że w ogóle będzie jakiś dalszy ciąg. Nie wiem co z sobą zrobię. Zdaje mi się  że tak już zostanę w łóżku i będę spać  spać  spać.

chokoreeto dodano: 14 stycznia 2013

Nawet nie chce mi się ubrać. Nie mogę sobie wyobrazić, że w ogóle będzie jakiś dalszy ciąg. Nie wiem co z sobą zrobię. Zdaje mi się, że tak już zostanę w łóżku i będę spać, spać, spać.

Możesz nawet 2000 razy powiedzieć głośno i wyraźnie że Ci nie zależy  ale w głębi serca wciąż jest tak samo.

chokoreeto dodano: 14 stycznia 2013

Możesz nawet 2000 razy powiedzieć głośno i wyraźnie że Ci nie zależy, ale w głębi serca wciąż jest tak samo.

Nie chcę faceta  który zapuka do mojego serca  niepewnie zapyta czy może wejść i przeprosi za to  że a nuż przeszkadza. Chcę takiego  który wpadnie trzaskając drzwiami  z włosami w nieładzie  błyskiem w oku i fajką w ustach. Chcę kogoś  kto dając mi szczęście  trochę namiesza. Rozkocha mnie w sobie  a kolejną kłótnią oderwie jakiś fragment mięśnia  którego tym razem ani mostek  ani żebra  nie ochronią.

chokoreeto dodano: 14 stycznia 2013

Nie chcę faceta, który zapuka do mojego serca, niepewnie zapyta czy może wejść i przeprosi za to, że a nuż przeszkadza. Chcę takiego, który wpadnie trzaskając drzwiami, z włosami w nieładzie, błyskiem w oku i fajką w ustach. Chcę kogoś, kto dając mi szczęście, trochę namiesza. Rozkocha mnie w sobie, a kolejną kłótnią oderwie jakiś fragment mięśnia, którego tym razem ani mostek, ani żebra, nie ochronią.

Wiesz co  mogę ci powiedzieć z całkowicie czystym sercem  że nie ma ludzi niezastąpionych. Naprawdę. Ani ja  ani ty  nikt z nas  nie jest niezastąpiony. Ludzie prędzej czy później znajdą sobie kogoś innego  takiego jak ty  albo lepszego. Albo po prostu innego. Może bardziej… wyluzowanego  cokolwiek to znaczy. Może po prostu zabawniejszego  a może mądrzejszego  a może wprost przeciwnie – o inteligencji lewego buta. Każdego da się zastąpić. Zastąpił ją  zastąpiła jego. Zastąpiłam ją  zastąpię i jego. Zastąpili mnie  zastąpią i ciebie.

chokoreeto dodano: 14 stycznia 2013

Wiesz co, mogę ci powiedzieć z całkowicie czystym sercem, że nie ma ludzi niezastąpionych. Naprawdę. Ani ja, ani ty, nikt z nas, nie jest niezastąpiony. Ludzie prędzej czy później znajdą sobie kogoś innego, takiego jak ty, albo lepszego. Albo po prostu innego. Może bardziej… wyluzowanego, cokolwiek to znaczy. Może po prostu zabawniejszego, a może mądrzejszego, a może wprost przeciwnie – o inteligencji lewego buta. Każdego da się zastąpić. Zastąpił ją, zastąpiła jego. Zastąpiłam ją, zastąpię i jego. Zastąpili mnie, zastąpią i ciebie.

To było wtedy  kiedy spała u mnie drugi raz. Wstała wcześniej niż ja  bo kiedy wszedłem do kuchni  siedziała już z kawą w ręku  miała lekko mokre włosy  gdzie nie gdzie kropelki wody wsiąkały w moją koszulkę  którą miała na sobie. Jak tak na nią patrzyłem  po prawie nieprzespanej nocy  bez makijażu  z wilgotnymi włosami  widziałem najpiękniejszą dziewczynę  jaką znałem. Nadal jest taka  prawie idealna  z niesamowitym śmiechem i spojrzeniem. Z takim głupim grymasem  kiedy nie chce mi się wyprasować koszuli. Marzenie każdego  tylko że właśnie wtedy zrozumiałem  że Jej nie kocham... Tego wieczora zdradziłem ją po raz pierwszy.

chokoreeto dodano: 14 stycznia 2013

To było wtedy, kiedy spała u mnie drugi raz. Wstała wcześniej niż ja, bo kiedy wszedłem do kuchni, siedziała już z kawą w ręku, miała lekko mokre włosy, gdzie nie gdzie kropelki wody wsiąkały w moją koszulkę, którą miała na sobie. Jak tak na nią patrzyłem, po prawie nieprzespanej nocy, bez makijażu, z wilgotnymi włosami, widziałem najpiękniejszą dziewczynę, jaką znałem. Nadal jest taka, prawie idealna, z niesamowitym śmiechem i spojrzeniem. Z takim głupim grymasem, kiedy nie chce mi się wyprasować koszuli. Marzenie każdego, tylko że właśnie wtedy zrozumiałem, że Jej nie kocham... Tego wieczora zdradziłem ją po raz pierwszy.

Gdy uszkodzeniu ulega coś  na czym nam zależy  nie możemy oderwać oczu   ani myśli   od szczeliny  pęknięcia  rany. Pierwsza głęboka rysa na nowym samochodzie  pierwsze kłamstwo  na którym łapiemy nowego kochanka  dziura po brakującej czarnej kostce. Wiedzieliśmy  ze to się kiedyś stanie  ale łudziliśmy się nadzieja  ze może jednak nie. Czasem to uszkodzenie można naprawić. Ale nawet wtedy rzeczy nie odzyskają dawnego blasku czy proporcji.   Nigdy...

chokoreeto dodano: 14 stycznia 2013

Gdy uszkodzeniu ulega coś, na czym nam zależy, nie możemy oderwać oczu - ani myśli - od szczeliny, pęknięcia, rany. Pierwsza głęboka rysa na nowym samochodzie, pierwsze kłamstwo, na którym łapiemy nowego kochanka, dziura po brakującej czarnej kostce. Wiedzieliśmy, ze to się kiedyś stanie, ale łudziliśmy się nadzieja, ze może jednak nie. Czasem to uszkodzenie można naprawić. Ale nawet wtedy rzeczy nie odzyskają dawnego blasku czy proporcji. Nigdy...

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć