idę. już nie mam siły. pójdę. nie ważne gdzie. po prostu przed siebie. kupię sobie ogromnego batona mając gdzieś te jebane kalorie. może chociaż na chwilę przestanę myśleć o tobie
kurde. ta laska jest niezła. i tak go pocałowała mieszając mu w głowie, nie może o niej zapomnieć, dlatego nie może w pełni zająć się mną. a najśmieszniejsze jest to, że ta panna ma chłopaka.