 |
|
Jej miłość odbijała się w szybach autobusów, klatek schodowych, okien mieszkalnych, lusterkach samochodowych i nawet w jego źrenicach.
|
|
 |
|
Nie chcę się Tobą z nikim dzielić!
|
|
 |
|
Na śniadanie jego oczy, na obiad uśmiech. Na kolację nie pogardzę nim w całości.
|
|
 |
|
Przyszedłeś z nikąd i wypełniłeś całe moje myśli.
|
|
 |
|
(II) Tchórzymy kiedy w grę wchodzi coś wielkiego, czego ewentualny rozpad wydaje się być zdolnym żeby nas zniszczyć. A czas ucieka. Skąd możesz wiedzieć ile go masz? No skąd, ja się pytam..? Niektórym się udaje - tym co ich nazywają szaleńcami. A w duchu zazdroszczą odwagi. Po to żyjemy. Żeby ryzykować. Żeby nie ukrywać własnej tożsamości, swoich potrzeb, fantazji. Milczenie kiedy chodzi o nasze szczęście jest przejawem bezgranicznej głupoty. Na własne życzenie oglądamy jak szanse rozpływają się w powietrzu, ludzie od nas odchodzą, jak brak mówienia o sobie, swoich oczekiwaniach a później brak porozumienia szerzy się tam, gdzie żyjemy i burzy. Równa z ziemią. Cieszę się, że spotkałam kogoś, kto myśli tak jak ja i dzięki komu widzę, że da się być w taki sposób odważnym. A kiedy dwoje odważnych ludzi zaczyna rozmawiać wtedy dopiero można poczuć jaką wartość ten sposób postrzegania świata ma zaklętą w sobie."
|
|
 |
|
(I) "Nie chcę, żeby wciąż było tak samo. Chcę zmian. Dużych zmian. Właśnie teraz. Nawet jeśli oznacza to mój własny rozwój kosztem czegoś ważnego. Koniec z pustymi deklaracjami i późniejszym olewaniem sprawy. Koniec z trwaniem w dziwnych układach, z domysłami, ze strachem przed prawdą, związkami, szczerymi rozmowami o wszystkim i samotnością. Koniec z przelotnymi znajomościami, które marnują moją energię, z myśleniem, że życie wrażliwego, pełnego miłości człowieka jest cholernie trudne bo nie jest! To ludzie sami hodują i z czułością pielęgnują swoje ograniczenia. Oni są trudni a jeszcze narzekają, że coś im w relacjach z innymi nie wiadomo oczywiście czemu nie wychodzi. Bo świat jest zły. Bo coś nie ma szansy istnieć przez szereg śmiesznych, irracjonalnych jakby je na chłodno i obiektywnie wziąć pod lupę przyczyn. Kiedy tak naprawdę jesteśmy zbyt leniwi, żeby się o coś jak należy zatroszczyć, zbyt płytcy, żeby to od razu docenić - musimy to dopiero stracić, często bezpowrotnie.
|
|
 |
|
Uwielbiam takie wieczory, pełne magii, pocałunków, rozmów. Pełne Ciebie.
|
|
 |
|
W tej chwili marze o wszystkim, związanym z Tobą.
|
|
 |
|
Chcę z Tobą być do samego końca,
niezależnie od tego czy będzie dobrze czy źle.
|
|
 |
|
Uczucie, gdy budzisz się o 6 rano i czujesz, że masz całą twarz zapuchniętą od nocnego płaczu powoduje, że brzydzisz się sobą, że nie masz ochoty stoczyć walki ze światem, który czeka po wyjściu z łóżka a kołdra wydaje się być jedyną ochroną przed złem i azylem który pozwoli Ci zapomnieć o słowach jakie wczoraj padły, o gestach których nie powinno być.
Gdy to wszystko sobie przypominasz nie poznajesz siebie, zadajesz sobie pytanie „kim była ta osoba? przecież to nie mogłam być ja! to nie powinno się zdarzyć.” Masz ochotę zapaść się pod ziemię, przeprosić ale duma Ci na to nie pozwala. Czekasz przez cały dzień na jakiś odzew ale się nie doczekujesz. Dochodzisz do wniosku, że niczego nie będziesz już wymagać, o nic nie będziesz prosić i jedyne czego chcesz to zasnąć i już więcej się nie obudzić.
To właśnie jest uczucie potocznie zwane miłością.
|
|
 |
|
Uwielbiam czuć Go w zasięgu mojego wzroku.
|
|
|
|