 |
|
. Zabiłeś miłość więc zabij i mnie .
|
|
 |
|
. I pierwszy raz w życiu jej czegoś zazdroszczę. Tych niebieskich oczu które spoglądają codziennie na nią. Tego wspaniałego uśmiechu, który koloruje jej wszystkie dni. Tak cholernie zazdroszczę jej JEGO.. a przecież ON miał być MÓJ.
//kochamcieex3
|
|
 |
|
Jeśli by mi nie zależało nie płakałbym, nie jarał, nie pił dzień i noc , pojmiesz to wkońcu czy mam dalej niszczyć się z tej tęsknoty bo innego rozwiązania nie umiem znaleźć./jnds
|
|
 |
|
. Pogodziłam się , on mnie nie chce i nie ze chce
|
|
 |
|
. Ciebie już nawet nie obchodzi, że wypalam paczkę dziennie czy pije wódkę.Ciebie już nic nie obchodzi, a to boli jeszcze bardziej niż to, w jaki sposób się niszczę .
|
|
 |
|
kolejną dawkę nikotyny mieszam z tlenem, po brzegi wypełniam nią płuca. zatruwanie się od wewnątrz weszło mi w nawyk, to codzienne, powolne zabijanie się bez bólu przypadło do gustu. wieczorem znów dojdę do wniosku, że to przecież i tak nie ma sensu, znów będę krztusić się łzami, zaciągając się ostatkiem sił. bezbronny organizm podatny, na każdą nową ranę, serce do sedna przepełnione bólem, może nie wiesz, ale od pewnego czasu, dla mnie jedynym wyzwaniem by przetrwać to pierdolone życie, jest nieustanne starcie z nim samym, tak po prostu.. o kolejny oddech. / Endoftime.
|
|
 |
|
. wyłączę telefon i będę się łudziła, że właśnie teraz zastanawiasz się, czemu jestem niedostępna. martw się
|
|
 |
|
. Moje serce bije dla kogoś kto ma mnie nie w sercu, a w nosie.
|
|
 |
|
. przywitaj się ku.wa grzecznie, bo witasz się z księżniczką!
|
|
 |
|
gdy rany powoli zaczną się zabliźniać, to wróci, być może zaledwie na krótką chwilę, tak godną wstrzymania oddechu, by znów za chwilę, bez powodu zniknąć, by ten kawał mięsa, zwany sercem na nowo po brzegi zapełnić wyłącznie bólem, by na jej dłoniach pozostawić jedynie krew, w oczach łzy, a na psychice draśnięcie, podobno, kolejne z serii tych kierowanych wciąż nieustannym uczuciem. / endoftime.
|
|
|
|