 |
|
w pewnym sensie, kochała go najmocniej jak mogła. nienawidziła najsilniej jak umiała. tęskniła ? przez cały czas.
|
|
 |
|
czas leczy rany ? chyba tylko w filmach.
|
|
 |
|
idealny czas na powiedzenie koniec, stpo, dość.
|
|
 |
|
coraz więcej myśli. jest ich miliony, lecz tylko o nim.
|
|
 |
|
i obiecuje wam, że pewnego pięknego dnia, wyjdę z siebie, stanę obok i krzyknę " pierdolcie się wszyscy ! - kochamcied
|
|
 |
|
nie myśl, że tak po prostu o wszystkim zapomnę.. to, że Tobie to zajęło chwilę nie oznacza, że i mi to tyle zajmie.
|
|
 |
|
Szła przez miasto, powtarzając sobie: "nie martw się, będzie dobrze, dasz radę". Weszła do domu, popatrzyła w lustro i rozbeczała się jak dziecko./ przechowalniaa
|
|
 |
|
i z jednej strony tłum ludzi, który ją otaczał był inny od niej. nie robił tego co ona. nie lubi chodzić po Skate Parkach, pić piwo na ławce w parku z samymi kolesiami, lecz ona i tak miała nadzieję, że ktoś ją kocha . chciała z tym skończyć, wiedziała, że robi źle, lecz mimo to to robiła. po pewnym czasie skończyła z tym . wszystkie butelki po piwie wyrzuciła, a papierosy wypaliła ostatniego dnia. po długim czasie, znów siedziała na ławce z papierosem i piwem. znów ktoś ją zranił. za drugi razem się już nie podniosła. nie potrafiła. została na dnie.
|
|
 |
|
mam ochotę zrobić to, czego nigdy nie próbowałam, co zawsze uważałam za głupotę. a teraz? teraz już nie mam nic. przyjaciele odeszli, Ty poszedłeś do inne. została tylko rodzina, która nie potrafi wspierać, która zawsze powie ' wszystko będzie dobrze' i nie pomoże mi się opamiętać przed złem powie, że nie mogę, że nie powinnam . teraz chcę spłynąć na dno kanałami i spotkać ludzi, którzy nie są sztucznymi przyjaciółmi. oni są i będą na zawsze.
|
|
 |
|
wciąż coś do niego czuję. nie potrafię powiedzieć, że jest mi obojętny bo okłamałabym sama siebie i innych. jest jeszcze gdzieś głęboko w sercu ta rana, którą pozostawił, wciąż tam jest. już nie boli tak bardzo jak kiedyś, lecz nadal mam jakiś sentyment to niego. do jego koszuli, którą kiedyś u mnie zostawił. nie wyrzuciłam jej myślałam, że ona będzie dawała mi chodź jedną czwartą Ciebie.
|
|
 |
|
Szkoda, że w życiu nie jest jak w matematyce, bo gdy ją zrozumiesz to staje się banalna.
|
|
|
|