 |
|
Twój uśmiech pokochałam od razu, to nic, że minęło jakieś 2 lata od kiedy zobaczyła jak się uśmiechasz. wciąż Cię kocham.
|
|
 |
|
takie słowa jak ' kocham' już dawno straciły sens.
|
|
 |
|
otaczał ją tłum ludzi, a ona nie miała komu powiedzieć o swoich problemach.
|
|
 |
|
już nie patrz na to co mówią o niej inni. nie zależy jej na opini ludzi, którzy według niej nie mają swoich zainteresować, marzeń. teraz liczy się tylko to, żeby dotrzeć do postawionego sobie celu. by nie ulec pokusie.
|
|
 |
|
patrząc na ten Twój sztuczny uśmiech i rurki na dupie chce mi się wymiotować. w końcu już Ciebie nie mam.
|
|
 |
|
nigdy nie lubiła dresów z niskim klinem, ani szerokich bluz. po tym jak zerwali tylko to miało la niej sens, no i jeszcze te fajki w kieszeni.
|
|
 |
|
postanowiła zapomnieć. nie myśleć o nim, o tym jak ją zranił. nie udawało się jej to. wciąż w głowie miał te słowa, chwile spędzone tylko z nim.
|
|
 |
|
wciąż powtarzała sobie, że miłość i idealny facet nie istnieją. nie wierzyła w te bzdury, które mówią jej koleżanki, że kochają swoich chłopaków nad życie. nie wierzyła w to dopóki nie poznała tego ' idealnego' chłopaka,o którym zawsze mówiła MÓJ.
|
|
 |
|
zaczęła coś podejrzewać. już nie pisał i nie dzwonił do niej co godzinę. nie widywali się tak często jak wcześniej, a jak się już widzieli nawet jej nie przytulił na pożegnanie jak wcześniej. po pewnym czasie już nie odpisywał na esemesy, a jak mieli się spotkać nie przyszedł. napisał tylko krótkiego esemesa, że to koniec.
|
|
 |
|
Poczęłam gustować w luźniejszych swetrach, przytyłam, a makijaż na mej twarzy nie jest tak efektowny, nie poświęcam godziny na układanie włosów, a butów czyścić mi się nie chce. - ja po prostu mam dość mężczyzn jak na razie i ich zachłannego wzroku. Ot tak
|
|
 |
|
Jest taki dzień, że wstajesz rano i nic Ci się nie chce. Wszyscy Cię wkurzają , nic Ci nie wychodzi i każdy się czepia właśnie Ciebie. Myślisz ' fatum ' Ale gdybyś się głębiej zastanowiła dojdziesz do wniosku , że to wcale nie Twoja wina lecz jego . !
|
|
|
|