 |
|
Jej zdaniem on urodził się po to, by zostać miłością jej życia.
|
|
 |
|
- Kocham Cię jak stąd do księżyca wyszeptał i zamknął oczy .
- A ja Ciebie kocham jak stąd do księżyca...i z powrotem.
|
|
 |
|
Czasem , aby kogoś pokochać wystarczy pomyśleć , że można go stracić. Bezpowrotnie...
|
|
 |
|
Dwa miliony dziewięćset tysięcy osiemdziesiąt pięć zerkań w Twoją stronę na dzień dobry .
|
|
 |
|
Wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach, a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony. - jesteś bezlitosny! - wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło, wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę, aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy. - przepraszam, kochanie. - powiedział, patrząc jej prosto w oczy. - chciałem Cię przygotować ... - na co? wykrztusiła z niezrozumieniem, wypisanym na twarzy. - na moje odejście. - wyszeptał, spuszczając swój speszony wzrok. - na co?! - zaczęła krzyczeć. - spokojnie, kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie, zostaję. - odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona, wyszeptała, że jeszcze jeden taki numer, a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu...
|
|
 |
|
Pamiętasz kiedy najgorszą rzeczą jaką mogłaś usłyszeć od chłopaka to to, że jesteś głupia ? kiedy Twoimi największymi wrogami było Twoje rodzeństwo .. pamiętasz kiedy najgorszy ból jaki czułeś to pieczenie zdartych kolan i łokci ? I kiedy pożegnania oznaczały tylko do zobaczenia jutro ?
|
|
 |
|
Po co miłość, skoro są słodycze?
|
|
 |
|
siedziała na balkonie, pod kocem. czekała na kolejną spadającą gwiazdę, by po raz 10 pomyśleć to samo życzenie.
|
|
 |
|
że mam marzenia inne niż reszta to źle ?
|
|
 |
|
Spotkamy się w przyszłym życiu, jeśli w tym nam się nie uda.
|
|
 |
|
- zamknij oczy i policz do 10. jeśli mnie znajdziesz, zostanę z Tobą na zawsze.
- 1, 2, 3 (...) 10. szukam ! ei, nie schowałaś się.
- wiem
|
|
|
|