 |
|
Czasami wydaje mi się, że żyję pod szukanym kloszem, który sprawia, że jestem szczęśliwa i żyję.
|
|
 |
|
Czasami nad ranem, ciągle jeszcze pijana, budziłam się, drżąc z zimna, i musiałam pójść do łazienki. Wracając, widziałam swoje odbicie w lustrze. Policzki poorane ciemnymi strużkami resztek po makijażu. Czerwone plamy zaschniętego wina, rozlanego na moje piersi, gdy ręce trzęsły mi się od łkania lub gdy byłam już tak pijana, że rozlewałam wino, podnosząc kieliszek do ust. Włosy przyklejone do czoła i szyi. I gdy widziałam to odbicie w lustrze, dostawałam ataku nienawiści i pogardy do siebie, do Niego, do nas ...
|
|
 |
|
Czy te wszystkie fanki Twoich wpisów wiedzą o tym, że rozpierdoliłaś związek mojej przyjaciółki? Wiedzą, że jesteś wredna, fałszywa i dwulicowa? Wiedzą, że kiedy wina spada na Twą osobę, Ty zaczynasz ryczeć i robić z siebie ofiarę? Wiedzą, że winisz wszystkich za wszystko a swojej winy nie widzisz? Ransiaku życzę Ci wszystkiego co najgorsze, bo tylko na takie coś zasłużyłaś. Niech wszystkie Twe kłamstwa, obelgi, szepty na temat innych i fałszywe uśmiechy zamienią się w ból, który ma Ci towarzyszyć każdego wieczoru. Jesteś cholerną manipulantką, która zrzuca winę na innych ludzi. Zawsze niewinna, zawsze pewna siebie. Wiedz, że to wszystko obróci przeciwko Tobie.
|
|
 |
|
Całował jej mokre od płaczu policzki, patrzył w zapuchnięte, czerwone oczy, gładził po nieułożonych włosach ... i powtarzał że kocha, że kocha najbardziej na świecie ...
|
|
 |
|
Zastanawiam się, czy kiedykolwiek myślisz o mnie, czy już tego nie robisz?
|
|
 |
|
Wyglądała pięknie jak nigdy, pachniała perfumami CoCo Chanel. Usiadła mu na kolana, sunęła delikatnie dłonią po jego policzku i szepnęła do ucha 'wypierdalaj z mojego życia'.
|
|
 |
|
Dopiero teraz zauważyłam jaki jesteś beznadziejny pod każdym względem.
|
|
 |
|
Szła przez miasto, powtarzając sobie: "nie martw się, będzie dobrze, dasz radę". Weszła do domu, popatrzyła w lustro i rozbeczała się jak dziecko.
|
|
 |
|
jak każdej zimy, w każdą noc siadam na zimnym parapecie, który próbuje być ogrzewany przez grzejnik, oglądam uważnie jak płatki śniegu spadają na śniegową ulicę. kubek gorącej herbaty ogrzewa moje zimne ręce, a serce wypełnia ta jedyna piosenka
|
|
 |
|
i zakochałam się w tobie po raz kolejny, poprzez wspomnienia.
|
|
 |
|
bo najważniejsze jest, że w końcu jestem szczęśliwa.. bez Ciebie.
|
|
|
|