 |
|
Zawsze wiedziałem, że Cię stracę, a nie umiałem tego zmienić
Za swoje kłamstwa teraz płace, bo nie ma Ciebie w mej przestrzeni
|
|
 |
|
Gdzie jesteś dziś, gdzie Ciebie szukać mam
Którędy iść, nie chcę być dłużej sam, gdzie jesteś dziś
Z Tobą odkryłem świat z nikim nie będzie tak
|
|
 |
|
Wciąż tak trwam z pustką sam na sam
W beznadziei trwam...
Jak mam żyć?
Nie ma sensu nic,
Chcę do Ciebie iść...
|
|
 |
|
Zrobiłbym krok do takiej chwili, gdzie swój początek wszystko ma
Być może los się gdzieś pomylił, być może jeszcze Ty i ja
|
|
 |
|
zamykam oczy, a Ty wcale nie znikasz.
|
|
 |
|
tak mało mówię o tym, co rozpierdala mnie od środka.
|
|
 |
|
nie umiem już pisać. kochać chyba też już nie potrafię.
|
|
 |
|
"na zawsze" - najkrótszą obietnicą świata .
|
|
 |
|
chciał mnie mieć tylko dla siebie. zapomniał, że nie jestem jego.
|
|
 |
|
Lubię moich ludzi. Zwłaszcza za to, że idąc nocą środkiem ulicy dwie osoby zaczynają śpiewać piosenki z bajek disney'owskich, a reszta zamiast się śmiać - podbiega bliżej i drzemy się wszyscy razem.
|
|
 |
|
a z takim poziomem inteligencji to spełnisz się zawodowo jako konserwator powierzchni płaskich.
|
|
|
|