 |
|
''upadasz na kolana i modlisz się o przetrwanie. przypominasz sobie jak gubiłaś marzenia dla teraźniejszości. brałaś wszystko garściami bez gwarancji, że to zostanie. nie zostało. odchodziło pomiędzy kolejnymi ciężkimi oddechami zdumiewającej trzeźwości.''
|
|
 |
|
nie wiem,czego chcę,gdy witam dzień.
|
|
 |
|
jeszcze potrafię kochać,zapamiętaj.
|
|
 |
|
chwal zawsze swoje,nigdy cudze.
|
|
 |
|
nie ma drugich szans,na błędy nie ma miejsca.
|
|
 |
|
nic nie trwa wiecznie,wiesz o tym dobrze, wczoraj się urodziłeś,jutro ci szykują pogrzeb
|
|
 |
|
osiedlowa chemia,psychotropy,wódka.
|
|
 |
|
synu, sięgasz dna nanananana
|
|
 |
|
trzymaj sztamę z normalnymi,a całą resztę pierdol.
|
|
 |
|
nie mogła sobie przypomnieć,skąd zna błękit jego oczu.
|
|
 |
|
ludzie to bezmózgie kukły.
|
|
 |
|
nie podoba ci się z nami,kurwa, to idź obok.
|
|
|
|