 |
|
Kobieta może powodować bolesną i powolną śmierć . = )
|
|
 |
|
“Była wszystkim czego chciałem, czemu tak późno to zrozumiałem? Mój cały świat mógłbym jej dać i żadnej innej nie potrafie tak kochać nad życie bez względu na śmierć, wciąż tęsknić gdy daleko jest i wracać w tęsknocie co dnia...”
|
|
 |
|
Odejdź dopóki wiem, że wystarczy mi siły by nie zatrzymać Cię...
|
|
 |
|
Chcę być Twoją dziewczynką w za dużych butach z rozmazaną szminką.
|
|
 |
|
Z miłością jest jak z kolką nerkową. Dopóki nie chwyci cię atak, nawet sobie nie wyobrażasz co to takiego. A jak opowiadają - nie wierzysz.
|
|
 |
|
Dla Ciebie rzucę każdego, a potem, by Cię ośmielić, nauczę pić Cię z butelki w mojej najlepszej pościeli. Ubiorę zmysłowe majtki z francuskich katalogów.
|
|
 |
|
zerwaliśmy
czuje się jakby przejechało mnie rozpędzone japońskie metro , nawet gorzej
ale nie będę płakać, przecież nie mam uczuć
|
|
 |
|
Porwała księcia i już nigdy nie oddała... Chroniła go i kochała.
|
|
 |
|
I czując Cię obok opowiem o wszystkim, jak często się boję i czuję się nikim.
|
|
 |
|
"W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał się drugiego: - Wierzysz w życie po porodzie? - Jasne. Coś musi tam być. Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu jesteśmy, żeby się przygotować na to co będzie potem. - Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by miało wyglądać? - No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, a jeść buzią.... - No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto widział żeby jeść ustami! Przecież żywi nas pępowina. - No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę a ona się będzie o nas troszczyć. - Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według Ciebie w ogóle jest? - No przecież jest wszędzie wokół nas... Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było. - Nie wierzę! Żadnej mamy jeszcze nie widziałem czyli jej nie ma... - No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa, albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja wierzę w życie po porodzie."
|
|
 |
|
To nie żadne pierdolone love story! Więc, księżniczko, weź się w garść, przestań płakać i łudzić się że będzie happy end, bo nie będzie.
|
|
|
|