 |
|
były momenty kiedy gubiliśmy sens , ziom.
|
|
 |
|
różowo w oczach, niebiesko w mózgu, power kurwa total./ jebać to. !
|
|
 |
|
mam cie tam, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.
|
|
 |
|
Nie lubię, kiedy wspomnienia rzucają mi się na szyję.. nie lubię płakać, kiedy widzę Twoje zdjęcia.. nie lubię w sobie tego całego sentymentu, który owe łzy mi wyciska..
|
|
 |
|
Gdybym mogła zadać Bogu jedno pytanie,
zapytałabym, czemu nie jesteś teraz przy mnie ?
|
|
 |
|
'Chciałabym znów być dzieckiem.
Wesołym, osmarkanym brzdącem,
który dopiero co się uczy wiązać buty,
wierzy w świętego Mikołaja i nie musi się
na każdym kroku rozczarowywać.'
|
|
 |
|
Naubliżaj nieznajomym i poczuj się lepszy,
Bo te twoje argumenty to brzmią jak kompleksy.
|
|
 |
|
gdyby tak można było wejść w opcję edytuj, poprawić albo usunąć niepotrzebne, całkiem niechciane chwile lub nawet lata. schować pod dywan zepsute dotykaniem czasu, grymasem znaczone, zablokowane przez administratora frustracje mojego życia
|
|
 |
|
są momenty radosne i takie kiedy chce się płakać, są takie których z pamięci nie mogę wyłapać.
Teraz marzę o tym by mieć je znów przed oczami - chcę wspominać bo to owoc który dojrzewał latami '
|
|
 |
|
Wszystko przemija – ludzie, miejsca i daty
To twoja droga tylko twoja, nic poza tym
To twój rachunek, twoje zyski i straty
Bo możesz nie mieć nic, ale czuć się bogatym
|
|
 |
|
delikatnie chwyciła klamkę, otwierając drzwi. rozejrzała się po salonie - był tam, pakował swoje rzeczy. czynność ta przychodziła mu tak swobodnie, tak prosto, niczym nastawienie wody na kawę. chyba nie zdawał sobie sprawy, że każda koszula pakowana do walizki, była kolejną raną w jej sercu, że razem z tym kawałkiem materiału, pakował wspomnienia ich wspólnej miłości. zacisnęła powieki, połykając kolejne łzy. `na dobre, i na złe, pamiętasz?` wyszeptała. odwrócił się, a jego lodowate spojrzenie dosłownie zwaliło ją z nóg. nie musiał nic mówić - chłód jego serca, wyczuwalny był na kilometr. `to nie ma nic wspólnego z Twoją chorobą` odrzekł, wydawałoby się, że ironicznie. akurat to kłamstwo mu nie wyszło. `jeżeli mnie zostawisz - umrę. nie poradzę sobie bez Twojej miłości.` powiedziała, próbując powstrzymać łzy, które lały się bez końca. On wziął do ręki walizkę, i podszedł do drzwi `ja już nie kocham` rzucił. wychodząc, bezczelnie pozwolił umrzeć jej sercu. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
'I czasem przychodzi taki moment w życiu człowieka, że trzeba zrezygnować, zapomnieć, pójść na przód. i nieważne, jak cholernie by ci zależało, jak trudne by to było. Po prostu trzeba.' [
|
|
|
|