 |
|
Wiesz mój drogi, czasami lepiej milczeć i udawać idiotę, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
|
|
 |
|
Patrzę w lustro, i co widzę? Człowieka z marzeniami które nigdy się nie spełnią.
|
|
 |
|
a dziś.? chowam uczucia do drewnianego pudełka, i wkładam je na dno szafy.
|
|
 |
|
tak skonstruowana jestem. narzekam na samotność, odpychając od siebie adoratorów.
|
|
 |
|
Wódka na stole, w kieszeni otwarta paczka fajek. Kiszone ogórki, bo podobno są dobre do czystej. Rozmazany tusz i tysiące myśli na sekundę. Ja już sobie nie radzę.
|
|
 |
|
Byłam tylko plastrem na samotność. Nikim więcej.
|
|
 |
|
wkurwia mnie sam fakt, że muszę patrzeć jak inna cieszy się tym czym ja wcześniej.
|
|
 |
|
...nie moge zapomniec tego co bylo kiedys...a zyje niby dniem dzisiejszym
|
|
 |
|
Chcesz wiedzieć jak się czuję? Kurewsko paskudnie.
|
|
 |
|
Oddycham samotnością. Co jakiś czas rozpadam się na kawałki. Kłócę się z wszystkimi. Nie ogarniam szkoły. Chcę Ciebie. Wciągam kolejną lagę i zastanawiam się po chuj to robie. Po chwili odpływam. Mam wyjebane na wszystko. Szkoda tylko, że jedynie pod wpływem tego gówna.
|
|
|
|