 |
|
powiedział, że kocha odchodząc. wolałaby, żeby ją nienawidził zostając.
|
|
 |
|
nie rozumiesz, nie widzisz tego co jest dla Ciebie tlenem. absurdem jest fakt, ze zauwazasz to dopiero gdy odetna Ci jego dopływ. dusisz się, po omacku starając się nabrać powietrza. wspomnienia, który jak zakażony tlen wirują w Twoich płucach dusząc Cię jeszcze bardziej. nie możesz otworzyć okna. jesteś bez wyjścia. dławienie się brakiem powietrza, czegoś najcenniejszego, najistotniejszego jest Twoim jedyną opcją, jaką możesz brać pod uwagę. warto doceniać, że nasze serce ma czym oddychać. w każdej chwili ktoś może nam zapierdolić butle tlenową. nasze szczęście.
|
|
 |
|
Mam sobie przyczepić jemiołę do czoła, żebyś w końcu mnie pocałował?
|
|
 |
|
W zasadzie chciałabym żebyś mnie potrzebował, wiesz?
|
|
 |
|
Sen jest naszym drugim życiem. Czasami widzimy w nim to, czego naprawdę pragniemy. A ja tego snu mam zdecydowanie za mało...
|
|
 |
|
Nienawidzę słów "inni mają gorzej", bo każdy, choć raz w życiu przeżywał swój własny koniec świata.
|
|
 |
|
Przepraszam tą, co powinnam za to, że jestem taka trudna, za niewypowiedziane myśli, za zbyt skomplikowane słowa, za chwilę milczenia, brak znaków życia, że mówię "odejdź", myśląc "ZOSTAŃ", za to, że zamykam się w sobie, gdy tego nie chce, za to, że czasem nie potrafię się do ciebie odezwać, za to, że nie umiem się zmienić...
|
|
 |
|
Nie mogę tak żyć. Nie mogę każdej nocy przewracać się z boku na bok i udawać, że to po prostu łóżko jest niewygodne.
|
|
 |
|
Nienawidzę tych dni kiedy moje nadzieje,marzenia legną w gruzach a jedyną rzeczą na jaką mam ochotę, to wziąć linę i się powiesić.
|
|
 |
|
Czasem ciężko dostrzec ludzi samotnych- niektórzy potrafią perfekcyjnie udawać szczęśliwych.
|
|
 |
|
Kokaina tuliła ją do snu, śmierć spokojnie czekała.
|
|
 |
|
Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału.
|
|
|
|