 |
|
To takie przyziemne żyć z kimś takim jak Ty,
a odnaleźliśmy siebie na planecie wśród galaktyk
|
|
 |
|
Kolejna zima, cukier na ustach i sól na podeszwach,
choć mam pustkę w lustrach i ból w okolicach serca
|
|
 |
|
Bo wiesz, że Cię kocham,
a śmierć jest tu metą na pokaz i nie skorzystam z niej,
mając nawet beton na stopach
|
|
 |
|
Problem w tym, że nie mam Ciebie, ale kto by tam się przejął
|
|
 |
|
Może zadzwonię i zapytam, 'co tam?', a może przyjdę i naniosę trochę błota?
A może tak jak zwykle zdecyduję się zostać, wiesz dobrze, jak mi blisko do nihilistycznych postaw
|
|
 |
|
Jakie to wszystko jest kruche, sam wiesz, to Ty 36 i 6
|
|
 |
|
Jeśli nie chcesz cierpieć to też przestań ranić
|
|
 |
|
tu kilku ludziom nie podam już dłoni, niech sobie idą, idą się pierdolić
|
|
 |
|
Często oszukujemy bliskich jak kurwy,
jak pizdy, jak masz znowu kłamać to stul pysk.
Oszuści nie mają honoru klękać.
|
|
 |
|
Co prawda, to kłamstwo, że kłamie tu dalej
okłamując Cię że nie masz kłamać więcej - kłamałem.
|
|
 |
|
ostatni raz okłamie, gdy powiem że już nie kocham
|
|
|
|