 |
|
ja przed tobą otwieram wszystkie części nieba, możesz więcej się nie bać, ja na wszystko przyrzekam, będę zawsze przy tobie
|
|
 |
|
whippin' and flippin' and stackin' and slappin'
|
|
 |
|
"Marta, ja jestem uzależniony od Ciebie. mama mi zawsze mówiła, że alkoholik który nie chce sie leczyć zawsze będzie alkoholikiem - ja jestem martoholikiem i nie chce sie leczyć, nichuj" < 3
|
|
 |
|
Jesteśmy podobni, stoimy na przeciwległych brzegach.
Między nami przepaść słów i uczuć. Nie jestem skurwysynem, serca nie mam z kauczuku.
|
|
 |
|
To jakiś słaby żart, ten ich fatalizm.
Wróżą mi przyszłość z kart jakby ją znali.
|
|
 |
|
Nawet jeśli jesteś w grupie, możesz czuć się sam.
|
|
 |
|
ja łapie balans, z kredensu woła Jack Daniels
a cały świat wita mój środkowy palec
|
|
 |
|
często ci najbliżsi sieją za plecami ferment
|
|
 |
|
szukam ukojenia w rymach głupot, nie rozkminiam
|
|
 |
|
wielu woli sie zalać, bo świat jest zbyt straszny,
w poszukiwaniu szczęścia wyruszają na dno flaszki
|
|
 |
|
samotność i pustka, rzeczywistość szara,
zdeptane sumienie mara, paranoja, marazm
|
|
 |
|
obudź mnie zanim umre, uczyń bym nie był ślepy,
wygoń te chore myśli i zmień priorytety
|
|
|
|