 |
|
ona zraniła Go najbardziej. złamała Jego serca, zabawiła się uczuciami, pozostawiła samego. nie umiał bez Niej, była najważniejsza, stracił swój sens. mówił że dałby Jej to co tylko by chciała. po tym wszystkim dalej potrafi spojrzeć Jej w oczy, potrafi przytulic ja z całej siły by poczuła że jest kimś ważnym. | paulysza
|
|
 |
|
trzasnęła drzwiami od pralki i wyszła przez okno.
|
|
 |
|
mam swoje zasady, których zazwyczaj nie przestrzegam.
|
|
 |
|
Leci sobie wróbelek bez głowy i myśli "po co mi rower jak nie mam sandałów?" Jaki z tego morał? Lodówką się nie ogolisz.
|
|
 |
|
niektórych ludzi nie można zatrzymać. Przychodzą tylko żeby odejść.
|
|
 |
|
mówisz, że umierasz bo odszedł ? wyobraź sobie jak musi się czuć matka, która czuwa przy łóżku w szpitalu swojego dziecka. kiedy po tygodniach a nawet miesiącach wierzenia, że będzie żyć ono umiera. więc nie pierdol, że cierpisz. zadzwoń do niego, powiedz jak bardzo go kochasz i nigdy o nim nie zapomniałaś. możesz to naprawić, tylko w to uwierz.
|
|
 |
|
co mam pisać? że chujowo jest? przecież to wiesz.
|
|
 |
|
może nie mam odwagi powiedzieć wam tego wprost, może nie jesteście jeszcze gotowi na taki cios.
|
|
 |
|
Każda piosenka o miłości wywołuje u mnie napady śmiechu.
|
|
 |
|
wpatrywałam się w białą tabliczkę z jego imieniem i nazwiskiem. nie miałam już łez. zastanawiałam się, jak wytrwać milczenie Boga. byłam pusta w środku. przyszłam na ten cmentarz pierwszy raz od tamtego zdarzenia. przyszłam bez kwiatów. było mi to obojętne. oprócz agresji wobec Boga nie czułam nic. ale tak tylko mi się wydawało.
|
|
 |
|
Wigilia. A ja potajemnie walę po kielichu w kącie, gdy nikt nie patrzy - choć stanowczo mi nie wolno. Jeszcze kilka takich kolejek a spadnę ze schodów przy próbie zejścia do kuchni. Jeszcze kilka takich kolejek a trafię na ostry dyżur, bo mój żołądek nie wytrzyma kolejnej dawki alkoholu, o czym wspominał mój lekarz na ostatniej wizycie. Jeszcze 10 godzin i wypierdolę z domu, wsiądę w samochód, pojadę na zbiórkę, zapalę papierosa i chwiejnym krokiem ruszę na pasterkę z ludźmi, którzy nie udają, którzy się o siebie troszczą, którzy potrafią siebie uszczęśliwić, bo jeszcze, kurwa, chcą.
|
|
 |
|
A wypierdalaj, byle komu nie będę pozwalać się wkurwiać.
|
|
|
|