 |
|
I wzywa mnie noc, co noc. I przeobraża.
Ale nie martw się o mnie, niedługo wracam.
|
|
 |
|
Już mam tego dosyć.. Twój świat mnie wykończył, stopił.
|
|
 |
|
Miałam szczere chęci i Ty też coś tam miałeś...
|
|
 |
|
nawet gdy byłaś tu ze mną w niedzielę, i tak nie mogłaś przywyknąć, że gubię swą pewność siebie w ten dzień i potrzebuję Cię blisko mieć
|
|
 |
|
cokolwiek jeszcze wczoraj miało sens dziś go traci
|
|
 |
|
w którymś z pobliskich hoteli wcisnę Twoją twarz w pościel tak mocno, by makijaż odcisnął tam Twój portret
|
|
 |
|
W zasadzie niewiele nas łączy, dlaczego coś miałoby dzielić?
|
|
 |
|
kiedyś nie potrafiłam wam, tej prawdy głośno wykrzyczeć w pysk, jak to zrobiłam zostałam sama i serio, dziś nie żałuję nic
|
|
 |
|
- Czy myślisz, że zaszły w Tobie jakieś zmiany w ciągu ostatniego roku? Jakie?
- Zrodziło się we mnie więcej obojętności. Odwróciło się kilku ludzi. Kilka razy upadłam i nie potrafiłam się podnieść. Więcej niż kilka razy płakałam i nie umiałam przestać. Kogoś znienawidziłam, a kogoś chyba pokochałam. Ktoś dał mi lekcję życia. Uświadomiłam sobie, że nic nie jest na zawsze i że ludzie już do końca świata pozostaną egoistami. Przez cały rok trzymałam za rękę nadzieję, wierząc, że to pomoże. Zwątpiłam bardziej w międzyludzkie zaufanie. Postawiłam na swoim i dużo przez to w ciągu ostatniego roku wygrałam. Stałam się silniejsza na pokaz i słabsza, gdy zostaję sama. Polubiłam samotność, noc i ciszę. I wydaję mi się, że coś straciłam. Tylko jeszcze nie wiem co.
|
|
 |
|
I pamiętaj - może nie będzie mnie zawsze obok, żeby poklepać po plecach i pochwalić - ale wierzę w Ciebie. Nawet wtedy kiedy Ty sama w siebie nie wierzysz.
|
|
 |
|
A w Nowym Roku? Chcę po prostu czuć się milion razy lepsza.
|
|
 |
|
Pytasz, co tak naprawdę potrafię. Otóż, nikt tak jak ja, nie potrafi na ciebie niecierpliwie czekać. W czekaniu na ciebie jestem mistrzem niecierpliwości.
|
|
|
|