 |
|
Oto historia z kantem co podwójne ma dno ,
gdyby napisał ją Dante to nie tak by to szło , by szło ...
|
|
 |
|
Nie patrz na mnie maleńka, nie patrz, nie ma we mnie zła.
Nic się przecież nie zmieniło chodźmy stąd i weźmy wino...
|
|
 |
|
Chodźmy w deszcz
By zmoczyć niewole, moje i Twoje niewole, a chodźmy w deszcz .
|
|
 |
|
Moje osobiste trzęsienie ziemi z epicentrum w Twoich dłoniach.
|
|
 |
|
Próbowała zrozumieć swoją patologiczną potrzebę miłości i to, że jednocześnie tak wytrwale ją odrzuca. Jak mogła łączyć w sobie tak dwie różne skrajności? Jak mogła dać sercu to czego potrzebowało, skoro ochraniała je wyjątkowo potężnym murem?
|
|
 |
|
Ludzie oczekują miłości, a gdy ja dostają to robią wszystko by ją zniszczyć. Stają się podłymi egoistami myślącymi tylko o sobie, zapominając że miłośc to ciągłe kompromisy i wspólne decyzje.
|
|
 |
|
Doszłam do wniosku że miłość to jest taki mały skurwysynek, który w końcu dorwie wszystkich, bez wyjątków.
|
|
 |
|
Przeznaczenie jest dla frajerów. To tylko nędzna wymówka, żeby pozwolić, aby sprawy same się toczyły, zamiast wziąć je we własne ręce.
|
|
 |
|
Nieważne gdzie, nieważne jak, nieważne po co. Ważne, że w gronie przyjaciół.
|
|
 |
|
Chłopak czy przyjaciółki?
|
|
 |
|
“ I tu nawet nie chodzi o to czy się gniewam. Nie gniewam się... ja tylko czuję się jak oszukane dziecko, któremu obiecali lizaka, a potem mu go pokazali i powiedzieli, że nigdy go nie dostanie. ”
|
|
 |
|
Czasem jest mi smutno. Tak po prostu. Chcę sięposmucić. Bo nie chce mi się uśmiechać... przecież nie muszę mieć zawsze banana na twarzy... Nie muszę zawsze kipieć radością. Czasem po prostu nie chce mi się.
|
|
|
|