 |
|
Mamo. Patrzę w lustro i widzę jak dorosłem. Zamykam oczy i widzę jak ubrany w mały garniaczek stałem przed lustrem z Tobą. Trzymałaś mnie za ramię i wzruszona mówiłaś, że wyrosłem Ci na mądrego chłopca. Miałem chwilę potem odebrać nagrodę za wygrany konkurs, konkurs, który wygrałem dla Ciebie, jak każdy inny. Otwieram oczy, dziś Ciebie nie ma. Dziś też mam garnitur, ale urosłem, mam zarost i przybyło mi trochę muskulatury. Nie uśmiecham się już jak wtedy i nie mam tej dłoni, tak ważnej. Nie wiem czy dziś jesteś wzruszona i dumna. Nie wiem czy wg Ciebie teraz wyrosłem na mądrego faceta. Wiem tylko tyle, że bardzo Cię kocham i tęsknię. Tęsknię tak, że co sekundę pęka mi serce, coraz bardziej, coraz mocniej, coraz boleśniej. Z przepaści, które tworzą się w sercu sączy się krew i ma upływ we łzach na policzkach. Muszę być twardy jak chuj. Muszę stać twardo i nie upadać, żeby nie zawieźć.Wycieram oznaki zwątpienia z policzek i kroczę dalej, choć może następny krok będzie skokiem w przepaść.
|
|
 |
|
próbuję się przygotować na słowa ' to koniec' ale wiem, że kiedy to wypowie każda literka będzie dla mnie jak cios nożem prosto w serce, rozpadnę się na kawałki choć tak długo walczyłam by być tym kim jestem teraz.
|
|
 |
|
chciałabym chociaż wiedzieć, że w jakiś sposób odczuwasz moją nieobecność. chciałabym wiedzieć, że cokolwiek dla Ciebie znaczyłam.
|
|
 |
|
to dopiero 3 dzień jak Go nie ma, a ja już jestem wykończona. zapłakana, z bólem głowy, bez apetytu, z mnóstwem wspomnień wspólnych chwil. po co? niech ktoś mi powie po co cokolwiek zaczynać, próbować, starać się kiedy jeden dzien wystarczy by wszystko było nic nie warte..
|
|
 |
|
każdy oddech sprawia mi ból, bo nie dzielę już powietrza z Nim.
|
|
 |
|
a jeśli to prawda, jeśli to koniec to zostanę z niczym. zostanę znów zupełnie sama i nie wiem jak sobie poradzę bez Niego.
|
|
 |
|
będę na tyle silna by odejść. zadam tylko jedno pytanie czy mnie chce? czy chce mnie taką jaka jestem? czy chce być w poważnym związku? i będę stała. a potem odwrócę się i z łzami w oczach odejde. nie zostanę, nie zostanę by cierpieć.
|
|
 |
|
byłam głupia, bo myślałam, że będzie chcoiaż próbował mnie zatrzymać. a On nie zrobił nic. zupełnie nic.
|
|
 |
|
nie, nie odchodzę dlatego, że mi nie zależy. odchodzę dlatego, że pokochałam za bardzo. czy można odejść bo się kogoś kocha? można, kiedy widzisz że ta druga osoba nie czuje tego co Ty. kiedy widzisz, że to nie ma przyszłości. kiedy wiesz, że potrzebujesz jej miłości a on nie może Ci jej dać. odchodzisz bo wiesz, że z czasem będzie jeszcze gorzej i trudniej. odchodzisz bo w głowie wciąż masz wspomnienia tego jak cierpiałaś poprzednim razem kochając kogoś bez wzajemności..
|
|
 |
|
i powiedz mi czy te 5 miesięcy było po nic? nic nie warte? te wspólne chwile nie mają już znaczenia? powiedz mi prosto w twarz że byłam tylko jedną z wielu dziewczyn w Twoim życiu, że nic do mnie nie czujesz. powiedz to, błagam. ta niepewność mnie zabija.
|
|
 |
|
a słysząc wibracje mojego telefonu ciągle mam nadzieję, że to Ty. i za każdym razem nie widząc Twojego imienia na ekranie rozpada mi się serce na kawałki, czuję jak wszystko się kończy z każdą minutą.
|
|
 |
|
ja pierdole , człowieku ty masz tyle twarzy że bez problemu sam mógłbyś zagrać całą obsadę mody na sukces / nacpanaaa
|
|
|
|