 |
|
Kochanie,to do niczego nie prowadzi.Jest tak,jak mówisz: to, co się stało,jest nie do pojęcia.Było nie do pojęcia wtedy i jest teraz.Nic ci nie da rozgrzebywanie tego,nie rozumiesz? Musimy iść do przodu z tym,co nam zostało,skupić się na czymś innym...jeśli kiedykolwiek dowiemy się dlaczego stało się tak, a nie inaczej,to nie dlatego,że sami coś ustalimy albo nie ustaliliśmy.Musisz spożytkować energię na posuwanie się do przodu, a nie do tyłu.
|
|
 |
|
Chciałam tylko powiedzieć dobranoc.
I przypomnieć Ci,że jestem.
|
|
 |
|
To by jej odpowiadało.
Gdyby to wszystko było starym filmem,który w każdej chwili można przestać oglądać.Wstać z niewygodnego fotela i wyjść z kina.
|
|
 |
|
nie wypadało już myśleć pozytywnie,być silnym - żyć dalej tym przeklętym,beznadziejnym życiem w jakiejś absurdalnej normalności,tak jakby nadal było coś,czego można by się trzymać,jakaś nadzieja i sens
|
|
 |
|
Kiedy jeden słabnie, drugi musi stać się silniejszy.
|
|
 |
|
Obiecaj mi wszystko, obiecaj, że nic się nie stanie, obiecaj, że będziesz przy mnie nawet, gdy stracę pamięć, obiecaj, że nie zapomnisz, bo ja chcę pamiętać, kolejna strata Ciebie byłaby jak na szyi pętla.
|
|
 |
|
(...)dzisiaj..wiem juz duzo ale wciaz za malo i nie ogladam sie za siebie chodz pamietam co sie kiedys dzialo.. kazdy blad mial znaczyc cos rozumiesz ? no raczej bywaja momenty gdy naraz smieje sie i placze.. to te sytuacje daja mi powody ze nieraz ciezko było wziąć sie w garsc ciezko bylo sie pozbierac a miales przed oczami ten piekny obrazek ktory stał sie dziaiaj szczytem twoich marzen ^ ^/pechowa_xd
|
|
 |
|
nie potrafię rozsądnie uporządkować swoich myśli.nie wiem czy to tęsknota,czy może po prostu ostatnie wydarzenia sprawiają że brakuje mi czyjegoś ciepła.nie potrafię odróżnić czy Twojego czy może raczej brak mi kogokolwiek kto by mnie kochał.
|
|
 |
|
Zawsze będziesz moim przyjacielem. Byłeś, jesteś i będziesz. Rozumiesz? Za te kilka miesięcy spędzonych razem. Za to wszystko czego nikt, nigdy mi nie dał. Za niesamowite wsparcie, poświęcenie, za znoszenie moich humorów, za ocieranie łez i poprawianie humoru nawet w tych beznadziejnych sytuacjach. Za to, że otworzyłeś mnie i poznałeś moje wnętrze tak dogłębnie jak nikt inny. Nikt, zrozum. Tak, zabolało, kiedy nazwałeś mnie swoją 'kumpelą' bo w głębi serca wierze, że jestem dla Ciebie kimś tak ważnym, jak ty dla mnie. Kocham Cię przyjacielu , nigdy o tym nie zapominaj. Nawet jeśli los rozdzieli nasze drogi. Nawet jeśli życie rozdzieli nas, stłamsi więź która jest, mimo że nie tak silna jak kiedyś. Mimo ran które zadałam, mimo wszystkiego co straciliśmy, ja zawsze będę Cię kochać. pamiętaj .
|
|
 |
|
A dziś proszę Cię o jedno - zapamiętaj, że będę zawsze. Niekoniecznie obok, ale w środku.. całym sercem przy Tobie. / Endoftime.
|
|
 |
|
Zamykając powieki przed snem, intensywnie przywołuje w myślach Twój uśmiech. / Endoftime.
|
|
 |
|
Wiesz.. Do dziś pamiętam jak późnym wieczorami zabierał mnie z domu, gdzieś za miasto, na dłuższy spacer. Oboje zawsze tak bardzo je uwielbialiśmy. Nikt nam wtedy nie przeszkadzał, nikt nas nie widział, byliśmy tylko dla siebie. Godzinami rozmawialiśmy o swoich planach na przyszłość, o swoich marzeniach i o tym, czego nadal nam brakuje. Nie kryliśmy się. Nasze milczenie nie było chwilą na zastanowienie się czy może lepiej zakończyć temat, czy ciągnąć go dalej, a takim umocnieniem nas. Dzięki tym wszystkim momentom najważniejsze co wiedziałam to to, że wytrzymuje ze mną nie tylko wtedy, kiedy gadam jak nakręcona, kiedy przekrzykuję go, bo właśnie przypomniało mi się coś, o czym jeszcze mu nie mówiłam, ale również wytrzymuje to, kiedy milczę. Lubił, kiedy milczałam. Nigdy nie miał mi tego za złe. Przyglądał się wtedy dokładnie i za każdym razem, kiedy tylko na niego spojrzałam, delikatnie się uśmiechał. Czekał, aż powiem mu co jest nie tak. Nie nalegał. To w nim lubiłam. / Endoftime.
|
|
|
|