głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika beyourself2

Rzućmy monetą     orzeł   jesteś mój     reszka   jestem Twoja.  59sekund

59sekund dodano: 1 luty 2014

Rzućmy monetą, orzeł - jesteś mój, reszka - jestem Twoja. /59sekund

Jeżeli chcesz wiedzieć  co ma na myśli kobieta  nie słuchaj tego co mówi   patrz na nią.  59sekund

59sekund dodano: 1 luty 2014

Jeżeli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta, nie słuchaj tego co mówi - patrz na nią. /59sekund

Ja i Ona. To chyba najpiękniejszy moment. Gdy jesteśmy sami i możemy być całkowicie sobą  bez masek  bez niczego. Możemy pomówić o tym co się wydarzyło  co było  co nas boli  czego się boimy  co rozpierdala nas psychicznie. Możemy mówić o przyszłości  popijając piwo lub wino  które uwielbia.Mamy czas dla siebie  na swoje przemyślenia  na własne uczucia i emocje. Mamy czas na łzy  na pretensje  na prośby  na wyznania  na krzyki. Wyładowanie napięcia i wyrzucenie z siebie wszystkiego co ciąży na duszy a później czas na podreperowanie jej i pod pielęgnowanie jej kruchych skrzydełek  który często opadają a momentami nawet rozkruszają. Jest wszystkim co mnie najlepszego w życiu spotkało. Jest moją przyszłością i nie wiem co bym bez Niej zrobił. Gdyby coś jej się stało  gdyby odeszła bez chęci powrotu  prawdopodobnie rozłożył bym się na torach i czekał na śmierć.

nieodpowiedzialny_ dodano: 1 luty 2014

Ja i Ona. To chyba najpiękniejszy moment. Gdy jesteśmy sami i możemy być całkowicie sobą, bez masek, bez niczego. Możemy pomówić o tym co się wydarzyło, co było, co nas boli, czego się boimy, co rozpierdala nas psychicznie. Możemy mówić o przyszłości, popijając piwo lub wino, które uwielbia.Mamy czas dla siebie, na swoje przemyślenia, na własne uczucia i emocje. Mamy czas na łzy, na pretensje, na prośby, na wyznania, na krzyki. Wyładowanie napięcia i wyrzucenie z siebie wszystkiego co ciąży na duszy a później czas na podreperowanie jej i pod pielęgnowanie jej kruchych skrzydełek, który często opadają a momentami nawet rozkruszają. Jest wszystkim co mnie najlepszego w życiu spotkało. Jest moją przyszłością i nie wiem co bym bez Niej zrobił. Gdyby coś jej się stało, gdyby odeszła bez chęci powrotu, prawdopodobnie rozłożył bym się na torach i czekał na śmierć.

Lubię przebywać u rodziny Ani  bo wiem  że akceptują mnie  chociaż początki bywały ciężkie  bo pełne obaw i strachu o ich córkę i perełkę  którą kochają najbardziej na świecie. Nie oceniali mnie pochopnie  ale widzieli co ona przeżywa u mojego boku. Wiedzą doskonale ile było wylanych łez ile niepotrzebnych krzyków i zbędnych słów. Mimo to  gdy jej mama widzi mnie w progu to przytula mnie jak własnego syna a jej ojciec? Chociaż wiem  że pozoruje dystans to tylko ja wiem jaki jest gdy jesteśmy sami a wyłącznie przy mnie pokazuje swoje łzy  bo zawsze mnie prosi o to bym się opiekował jego córką.Lubię siedzieć z nimi przy stole i słuchać ich żartów  docinków. Lubię  gdy wspominają dzieciństwo Ani  która wtedy zwyczajnie się czerwieni. Lubię tą atmosferę  bo czuję się tam jak członek rodziny. Podobnie z moimi. Tylko tam Ania wszystkich zachwyca. Uwielbiają ją  kochają równie mocno co ja  zwłaszcza mój ojciec  który codziennie mi grozi  że jeśli to spierdolę to sam mi wpierdoli.

nieodpowiedzialny_ dodano: 1 luty 2014

Lubię przebywać u rodziny Ani, bo wiem, że akceptują mnie, chociaż początki bywały ciężkie, bo pełne obaw i strachu o ich córkę i perełkę, którą kochają najbardziej na świecie. Nie oceniali mnie pochopnie, ale widzieli co ona przeżywa u mojego boku. Wiedzą doskonale ile było wylanych łez ile niepotrzebnych krzyków i zbędnych słów. Mimo to, gdy jej mama widzi mnie w progu to przytula mnie jak własnego syna a jej ojciec? Chociaż wiem, że pozoruje dystans to tylko ja wiem jaki jest gdy jesteśmy sami a wyłącznie przy mnie pokazuje swoje łzy, bo zawsze mnie prosi o to bym się opiekował jego córką.Lubię siedzieć z nimi przy stole i słuchać ich żartów, docinków. Lubię, gdy wspominają dzieciństwo Ani, która wtedy zwyczajnie się czerwieni. Lubię tą atmosferę, bo czuję się tam jak członek rodziny. Podobnie z moimi. Tylko tam Ania wszystkich zachwyca. Uwielbiają ją, kochają równie mocno co ja, zwłaszcza mój ojciec, który codziennie mi grozi, że jeśli to spierdolę to sam mi wpierdoli.

z czym? teksty skejter dodał komentarz: z czym? do wpisu 31 stycznia 2014
Będę mruczała upiorne kołysanki  świecie zaśnij wreszcie  zdrętwiej  zemdlej i nie rań więcej.

semprelavosta dodano: 31 stycznia 2014

Będę mruczała upiorne kołysanki, świecie zaśnij wreszcie, zdrętwiej, zemdlej i nie rań więcej.

Nie każ mi czekać.

semprelavosta dodano: 31 stycznia 2014

Nie każ mi czekać.

uwielbiam siebie.  cóż  ktoś musi.  59sekund

59sekund dodano: 31 stycznia 2014

uwielbiam siebie. cóż, ktoś musi. /59sekund

Jedyna rzecz  którą facet powinien zmienić w kobiecie  którą naprawdę kocha to nazwisko.  59sekund

59sekund dodano: 31 stycznia 2014

Jedyna rzecz, którą facet powinien zmienić w kobiecie, którą naprawdę kocha to nazwisko. /59sekund

Brakowało mi tej wspaniałej kruchej istoty  która jest moją stabilizacją i nie pozwala mojej wewnętrznej bestii wydobyć się na zewnątrz  czuwa  choć to ja powinienem czuwać nad nią. Mój mały kochany anioł stróż. Spędziłem okropne miesiące bez niej u boku  które były udręką i nie chciałbym już więcej jej stracić  bo wiem  że teraz bez niej bym umarł  poległ na polu bitwy. Bez niej nie ma mnie  na szczęście  znowu czuję  że żyję.  Niech to trwa  nigdy się nie kończy  nawet śmierć nas nie rozłączy    Słyszę jak cytuje PIH'a  powiedziała  ze nie chce mnie tracić  nie przez byle głupstwo  a ja? Ja odpowiedziałem  ze jedynym sposobem na to żeby mnie straciła jest moja śmierć  bo nic innego nie może stanąć na przeszkodzie naszej miłości  choć zawsze mówię  że ta miłość sięga o wiele dalej i głębiej niż może nam się wydawać. Daliśmy radę  przetrwaliśmy  żyjemy  mocniejsi  bardziej pewni swoich uczuć  bardziej pewni dnia jutrzejszego.

nieodpowiedzialny_ dodano: 30 stycznia 2014

Brakowało mi tej wspaniałej kruchej istoty, która jest moją stabilizacją i nie pozwala mojej wewnętrznej bestii wydobyć się na zewnątrz, czuwa, choć to ja powinienem czuwać nad nią. Mój mały kochany anioł stróż. Spędziłem okropne miesiące bez niej u boku, które były udręką i nie chciałbym już więcej jej stracić, bo wiem, że teraz bez niej bym umarł, poległ na polu bitwy. Bez niej nie ma mnie, na szczęście, znowu czuję, że żyję. "Niech to trwa, nigdy się nie kończy, nawet śmierć nas nie rozłączy" - Słyszę jak cytuje PIH'a, powiedziała, ze nie chce mnie tracić, nie przez byle głupstwo, a ja? Ja odpowiedziałem, ze jedynym sposobem na to żeby mnie straciła jest moja śmierć, bo nic innego nie może stanąć na przeszkodzie naszej miłości, choć zawsze mówię, że ta miłość sięga o wiele dalej i głębiej niż może nam się wydawać. Daliśmy radę, przetrwaliśmy, żyjemy, mocniejsi, bardziej pewni swoich uczuć, bardziej pewni dnia jutrzejszego.

Chodź  zapukaj do moich drzwi. Wpuszczę Cię do środka  jest zimno na dworze  zaprowadzę Cię do salonu  usiądź na kanapie zaraz przykryję Cię kocem i podam coś ciepłego do picia. Co wolisz? Kawe  herbate  gorącą czekoladę  kakao? Przeważnie specjalnych gości częstuję gorącą czekoladą  więc może też się skusisz? Ja tymczasem zaparzę sobie kawę  jeszcze dzisiaj nie zdążyłem wypić i jestem rozdrażniony. Usiądę obok Ciebie  trzymaj  mam nadzieję  że będzie ci smakowała. A teraz chodź do mnie  wtul się we mnie  obejmę cię ramieniem i szybko nie wypuszczę. Cieplej Ci? Czujesz się bezpieczna obok mnie? Jeśli tak to daj upust emocjom  śmiało  oboje chyba jesteśmy smutni i sfrustrowani. Możesz mi opowiedzieć  wszystko  dosłownie  nie hamuj się  nie trzymaj dystansu  zrzuć barierę i maskę  jeśli chcesz to płacz a ja otrę każdą twoją łzę jeśli chcesz to krzycz w moją bluzę a ja bardziej przygarnę cię do siebie. Trzymam cię i nie puszczę. Dziś jestem tu z tobą  dla ciebie.

nieodpowiedzialny_ dodano: 30 stycznia 2014

Chodź, zapukaj do moich drzwi. Wpuszczę Cię do środka, jest zimno na dworze, zaprowadzę Cię do salonu, usiądź na kanapie zaraz przykryję Cię kocem i podam coś ciepłego do picia. Co wolisz? Kawe, herbate, gorącą czekoladę, kakao? Przeważnie specjalnych gości częstuję gorącą czekoladą, więc może też się skusisz? Ja tymczasem zaparzę sobie kawę, jeszcze dzisiaj nie zdążyłem wypić i jestem rozdrażniony. Usiądę obok Ciebie, trzymaj, mam nadzieję, że będzie ci smakowała. A teraz chodź do mnie, wtul się we mnie, obejmę cię ramieniem i szybko nie wypuszczę. Cieplej Ci? Czujesz się bezpieczna obok mnie? Jeśli tak to daj upust emocjom, śmiało, oboje chyba jesteśmy smutni i sfrustrowani. Możesz mi opowiedzieć, wszystko, dosłownie, nie hamuj się, nie trzymaj dystansu, zrzuć barierę i maskę, jeśli chcesz to płacz a ja otrę każdą twoją łzę jeśli chcesz to krzycz w moją bluzę a ja bardziej przygarnę cię do siebie. Trzymam cię i nie puszczę. Dziś jestem tu z tobą, dla ciebie.

Cztery lata temu dostałem od losu swoje własne wybawienie  wyróżnienie  szansę na rozpoczęcie nowego  lepszego życia z dala od tego aktualnego. Podarował mi jednego ze swych Aniołów  najpiękniejszą istotę jaką kiedykolwiek widziałem. Tak po prostu podarowała mi swoje serce na dłoni  bezinteresownie jedynie na warunku  że nigdy go nie wyrzucę  nie zdeptam i nie zapomnę  że posiadam. Byłem w tamtym momencie największym szczęściarzem  bo uśmiech przez kilka tygodni nie schodził mi z twarzy mimo tak wielu problemów. Dzięki niej zrozumiałem  że te najmniejsze gesty potrafią najbardziej odmienić życie drugiej osoby. Jak te z pozoru błahe uczynki dają ogromną radość osobie pokrzywdzonej przez los  życie i innych ludzi. Nauczyła mnie mieć zawsze otwarty umysł i serce na dobro ludzi  na krzywdy  których nie można omijać tak obojętnie  bo nikt nie jest od nikogo lepszy ani gorszy  wszyscy są na równi  z takimi samymi prawami do życia. Przy niej doznałem swojego osobistego nawrócenia.

nieodpowiedzialny_ dodano: 30 stycznia 2014

Cztery lata temu dostałem od losu swoje własne wybawienie, wyróżnienie, szansę na rozpoczęcie nowego, lepszego życia z dala od tego aktualnego. Podarował mi jednego ze swych Aniołów, najpiękniejszą istotę jaką kiedykolwiek widziałem. Tak po prostu podarowała mi swoje serce na dłoni, bezinteresownie jedynie na warunku, że nigdy go nie wyrzucę, nie zdeptam i nie zapomnę, że posiadam. Byłem w tamtym momencie największym szczęściarzem, bo uśmiech przez kilka tygodni nie schodził mi z twarzy mimo tak wielu problemów. Dzięki niej zrozumiałem, że te najmniejsze gesty potrafią najbardziej odmienić życie drugiej osoby. Jak te z pozoru błahe uczynki dają ogromną radość osobie pokrzywdzonej przez los, życie i innych ludzi. Nauczyła mnie mieć zawsze otwarty umysł i serce na dobro ludzi, na krzywdy, których nie można omijać tak obojętnie, bo nikt nie jest od nikogo lepszy ani gorszy, wszyscy są na równi, z takimi samymi prawami do życia. Przy niej doznałem swojego osobistego nawrócenia.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć