 |
|
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą
|
|
 |
|
z czasem wizja wyśnionego księcia zamieniła się na tego bezczelnego i pewnego siebie typa ze szlugiem w ustach. czarny harley zdecydowanie znokautował białego rumaka, a ja, ta prowizoryczna księżniczka - klnę, robię wszystko na przekór i mam generalnie wylane. bajecznie.
|
|
 |
|
Please tell me why, you said goodbye
And then you come back to me, to love me high
Please tell me why
Tell me why.
|
|
 |
|
będę chodzić z Tobą na mecze. zacznę pić piwo z Twoimi kolegami. będę na każde skinięcie Twojego palca. na każde Twoje zawołanie, choćby po to, aby podać Ci pilota. będę kokieteryjnie szeptać o tym jak Cię uwielbiam. obiecywać niestworzone rzeczy, łżąc o tym jak niesamowicie Cię pożądam. nakręcę Cię jak starą pozytywkę. a później zostawię Cię bezradnego na środku ulicy, tłumacząc, że dzisiaj jest Twój pechowy dzień. zrobię z Tobą dokładnie to samo co on zrobił ze mną. tak dla równowagi.
|
|
 |
|
wolałam kłamać. łgać Mu prosto w twarz, że nigdy Go nie kochałam, nic dla mnie nie znaczył, szukałam tylko kilkutygodniowej zabawy. chciałam, żeby odszedł, zniknął mając wbity w świadomość fakt, iż jestem tylko zimną szmatą bez krzty uczuć. tak było lepiej - i dla Niego, i dla mnie. toksyczne uczucie, które między Nami rosło miało tą zaprogramowaną funkcję zabijania. no, taka tam, miłość.
|
|
 |
|
nie obściskiwaliśmy się na przystankach. nie przychodził po mnie pod szkołę, żebym mogła się pochwalić nim przed koleżankami. nie obsypywał mnie kwiatami, ani nie robił śniadania do łóżka. spotkaliśmy się rzadko, ale intensywnie. każde z naszych spotkań, kipiało namiętnością bo doskonale, oboje wiedzieliśmy, że nie będzie trwało ono zbyt długo. nikomu nie wspominałam o tym, że jesteś. nie afiszowaliśmy się z uczuciem, ale to było w tym wszystkim najpiękniejsze. wiedziałam, że nasz związek nie jest na pokaz. wiedziałam, że Twoje serce bije w takim rytmie, w jakim chce, a nie w takim jaki mu narzucasz.
|
|
 |
|
mogę ci obiecać,
że przez czas, który minął świat nie będzie nigdy taki sam.
i mogę winić za to ciebie.
|
|
 |
|
wszystkiego najlepszego, s. : *
|
|
 |
|
tysiące mil zdają się byś niezwykle daleko.
ale są przecież samoloty, pociągi, auta.
poszedłbym do ciebie, nawet gdybym nie znalazł innej drogi.
przyjaciele pewnie mają z nas niezły ubaw,
lecz my po prostu śmiejmy się nadal,
ponieważ oboje wiemy, że oni nigdy nie poczują tego,co my.
|
|
 |
|
gdyby każda prosta piosenka, którą dla ciebie napisałem
mogła zaprzeć ci dech w piersiach,
napisałbym je wszystkie.
gdybyś zakochała się we mnie jeszcze bardziej,
moglibyśmy mieć to wszystko.
|
|
 |
|
pewnego dnia spłacę długi swoją gitarą.
będzie nam dobrze.
będziemy żyć tak, jak będziemy chcieli.
daję słowo!
|
|
 |
|
Time Square can't shine as bright as you.
|
|
|
|