 |
|
podziękuj za to, że umiałam odejść, kiedy wymagała tego sytuacja. /
|
|
 |
|
najczęściej wypowiadane przez nią kłamstwo ? "nie kocham go."
|
|
 |
|
wiesz jak najłatwiej poznać, że z nim to nie jest to ? nie potrafi komplementami sprawić, ze się zarumienię. /
|
|
 |
|
Dobrzy ludzie śpią lepiej od złych, ale ci drudzy bawią się znacznie lepiej, kiedy nie śpią.
|
|
 |
|
a gdybym jutro stanęła przed tobą, spojrzał ci w oczy, złapała twoją rękę i powiedziała "spróbujmy. od nowa", co byś wtedy zrobił ?
|
|
 |
|
nazwał się moim piłkarzem. poczułam jakby uderzył mnie z całej siły w twarz. ewidentnie trafił w najczulszy punkt. obudził bolesne wspomnienia, uśpione czasem
|
|
 |
|
chciałam się z ciebie wyleczyć, zapomnieć. utrudniasz, wiesz ?
|
|
 |
|
powiedzcie, że to tylko jaja, pierdolone żarty. że to nie jest prawda. że zaraz napisze, że to było tylko dla sprawdzenia mojej reakcji. błagam, powiedzcie.
|
|
 |
|
tylko mi nic nie obiecuj. obietnice są dla dzieci, pierwszych miłości i przyszłych samobójców.
|
|
 |
|
spytałam o jego największą słabość. nie sądziłam, że odpowie moim imieniem.
|
|
 |
|
powoli zaczyna do mnie docierać, że to już, nadeszły te długo wyczekiwane wakacje do których czas tak niemiłosiernie się ciągnął. chyba zaczynam pojmować, iż straciliśmy tą znajomość doszczętnie, że zerwała się ostatnia nić jaka między nami była - niepewne spojrzenia na szkolnym korytarzu, kilka wymienionych od czasu do czasu zdań. miną wakacje, proste, nie będą niestety trwać w nieskończoność. ja wrócę do szkoły, żeby pomęczyć się tam jeszcze kilka lat, a Ciebie już nie będzie. może to głupie i zapewne tego nie zrozumiesz, ale dziękuję. za to, iż w odpowiednim momencie odwróciłeś się tłumacząc mi, że tak będzie lepiej. wtedy miałam Cię za sukinsyna, który najpierw mnie zbajerował, potem zniknął. na chwilę obecną wiem, że kierowałeś się tylko jedną kwestią. moim dobrem.
|
|
|
|