głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika bemolka

siedząc tak na brzegu łóżka  zalewam łzami kartkę  wyładowywuję nerwy  ukrywając ból pomiędzy kolejnymi wersami. szwy na sercu pękają  to wszystko zaczyna tracić sens  kiedy własne życie staje Ci się obojętne  a jedyną myślą w głowie  jest myśl o Nim  o tym jak trudno jest oddychać  kiedy na co dzień nie ma Go tutaj. świadomość  że być może już nigdy nie będzie obok  na nowo zadaje cios gdzieś pomiędzy żebra.   endoftime.

endoftime dodano: 26 marca 2012

siedząc tak na brzegu łóżka, zalewam łzami kartkę, wyładowywuję nerwy, ukrywając ból pomiędzy kolejnymi wersami. szwy na sercu pękają, to wszystko zaczyna tracić sens, kiedy własne życie staje Ci się obojętne, a jedyną myślą w głowie, jest myśl o Nim, o tym jak trudno jest oddychać, kiedy na co dzień nie ma Go tutaj. świadomość, że być może już nigdy nie będzie obok, na nowo zadaje cios gdzieś pomiędzy żebra. / endoftime.

jak ludzi  których łączyło wszystko  może zacząć wszystko dzielić?

endoftime dodano: 25 marca 2012

jak ludzi, których łączyło wszystko, może zacząć wszystko dzielić?

a teraz  zostań ze mną już na zawsze  czarując każdym ze słów spraw  że uwierzę nie tylko w siebie  ale i w Nas razem. daj mi tą pewność  że to Ty jesteś tym wszystkim  za czym na co dzień nieustannie tęsknię  o czym myślę nie tylko chwilę po przebudzeniu  ale również tuż przed snem.   endoftime.

endoftime dodano: 25 marca 2012

a teraz, zostań ze mną już na zawsze, czarując każdym ze słów spraw, że uwierzę nie tylko w siebie, ale i w Nas razem. daj mi tą pewność, że to Ty jesteś tym wszystkim, za czym na co dzień nieustannie tęsknię, o czym myślę nie tylko chwilę po przebudzeniu, ale również tuż przed snem. / endoftime.

słońce zachodzi gdzieś za horyzont  kolejny wieczór  zerkam w niebo i nie widzę nic  nie ma tam Nas. gwiazdy nie kreślą już Twojego uśmiechu  nie układają się w schemat uczuć  wciąż na niebie ryjąc ślad naszych inicjałów  przeszłością idealnie połączonych w całość. to ono dla Nas staje się jakby obce  a wraz z nim zanika wszystko inne  zerowy przekaz  streszczenie istnień  Nas już nie ma.   endoftime.

endoftime dodano: 24 marca 2012

słońce zachodzi gdzieś za horyzont, kolejny wieczór, zerkam w niebo i nie widzę nic, nie ma tam Nas. gwiazdy nie kreślą już Twojego uśmiechu, nie układają się w schemat uczuć, wciąż na niebie ryjąc ślad naszych inicjałów, przeszłością idealnie połączonych w całość. to ono dla Nas staje się jakby obce, a wraz z nim zanika wszystko inne, zerowy przekaz, streszczenie istnień, Nas już nie ma. / endoftime.

wyszłam na papierosa  z grupką przyjaciół. odpaliłam szluga  puściłam Elda   humor mnie opuścił. kolejna jedynka z fizyki  nieporozumienie z nauczycielką  byłam wściekła. spojrzałam przed siebie  stał na przeciwko mnie  nasze spojrzenia spotkały się  zakłopotana odwróciłam głowę w drugą stronę  wolę zapomnieć.

waniilia dodano: 23 marca 2012

wyszłam na papierosa, z grupką przyjaciół. odpaliłam szluga, puściłam Elda - humor mnie opuścił. kolejna jedynka z fizyki, nieporozumienie z nauczycielką, byłam wściekła. spojrzałam przed siebie, stał na przeciwko mnie, nasze spojrzenia spotkały się, zakłopotana odwróciłam głowę w drugą stronę, wolę zapomnieć.

zaciśnięte uste  łzy w oczach  stłumiony krzyk. znowu przegrałam walkę z samą soba. kilka dołujących piosenek  oraz przykre sytuacje sprawiły  że to zrobiłam. moja srebrna przyjaciółka  po raz kolejny przyniosła mi ukojenie. myślałam  iż z tego wyszłam  niestety nie udało mi się. nie jestem silna. pierdolona siedemnastolatka z depresją i rapem w słuchawkach to właśnie ja  nic na to nie poradzę.

waniilia dodano: 23 marca 2012

zaciśnięte uste, łzy w oczach, stłumiony krzyk. znowu przegrałam walkę z samą soba. kilka dołujących piosenek, oraz przykre sytuacje sprawiły, że to zrobiłam. moja srebrna przyjaciółka, po raz kolejny przyniosła mi ukojenie. myślałam, iż z tego wyszłam, niestety nie udało mi się. nie jestem silna. pierdolona siedemnastolatka z depresją i rapem w słuchawkach to właśnie ja, nic na to nie poradzę.

nasza miłość jest jak marihuana. nadaje życiu barw  sprawia  iż często śmiejemy się  aczkolwiek w dużych ilościach prowadzi do kłopotów.

waniilia dodano: 23 marca 2012

nasza miłość jest jak marihuana. nadaje życiu barw, sprawia, iż często śmiejemy się, aczkolwiek w dużych ilościach prowadzi do kłopotów.

niby wszystko się układa. koncert ulubionego zespołu  oceny  przyjaciele. między nami również jest okey  ale jednak coś nie daje mi spać. kolejna chora akcja z Twoimi rodzicami niszczy moją psychikę  sprawiła  iż całą noc przepłakałam. jesteś dla mnie najistotniejszy. musisz wiedzieć  że pomogę wyjść Ci z najtrudniejszej sytuacji  ba  nastawię karku za Ciebie  Kochanie.

waniilia dodano: 23 marca 2012

niby wszystko się układa. koncert ulubionego zespołu, oceny, przyjaciele. między nami również jest okey, ale jednak coś nie daje mi spać. kolejna chora akcja z Twoimi rodzicami niszczy moją psychikę, sprawiła, iż całą noc przepłakałam. jesteś dla mnie najistotniejszy. musisz wiedzieć, że pomogę wyjść Ci z najtrudniejszej sytuacji, ba, nastawię karku za Ciebie, Kochanie.

nieważne gdzie znajduje się druga osoba  bo nie kocha się ze względu na odległość  tylko za charakter i za to jaki ktoś jest.. mimo dużej odległości  która Nas dzieli czuję Cię obok każdego dnia  czuję w sercu ogromne ciepło. w każdej sekundzie słyszę szepty Twojego głosu. na ulicy słyszę Twój śmiech  ale to chyba jakaś obsesja i wielka chęć byś w jednej sekundzie naprawdę mogła znaleźć się obok. mam wciąż taką nadzieję  że któregoś dnia bez zbędnych pytań  bez żadnych słów  tylko z uśmiechem na ustach będę mógł Cię przytulić. pięć sekund z Tobą w ramionach przebiłoby wszystko  bo w rzeczywistości mamy tylko wspólne niebo  które nieco Nas do siebie przybliża..   wiadomość  od Niego! :

endoftime dodano: 22 marca 2012

nieważne gdzie znajduje się druga osoba, bo nie kocha się ze względu na odległość, tylko za charakter i za to jaki ktoś jest.. mimo dużej odległości, która Nas dzieli czuję Cię obok każdego dnia, czuję w sercu ogromne ciepło. w każdej sekundzie słyszę szepty Twojego głosu. na ulicy słyszę Twój śmiech, ale to chyba jakaś obsesja i wielka chęć byś w jednej sekundzie naprawdę mogła znaleźć się obok. mam wciąż taką nadzieję, że któregoś dnia bez zbędnych pytań, bez żadnych słów, tylko z uśmiechem na ustach będę mógł Cię przytulić. pięć sekund z Tobą w ramionach przebiłoby wszystko, bo w rzeczywistości mamy tylko wspólne niebo, które nieco Nas do siebie przybliża.. ~ wiadomość, od Niego! :*

znów na co dzień udajemy silnych  pieprzeni egoiści ceniący życie innych  niczym dziwka kolejnego klienta. nie potrafimy okazać własnych słabości  wprost przyznać  że ktoś jest lepszy od nas  nawet pod tym jednym względem bycia. z bólu gryziemy wargi  gdy tylko ludzie stoją tyłem  łzy stają się zabronionym schematem  skrywanym gdzieś pod stertą złudzeń  kolejnych marnych kłamstw.   endoftime.

endoftime dodano: 22 marca 2012

znów na co dzień udajemy silnych, pieprzeni egoiści ceniący życie innych, niczym dziwka kolejnego klienta. nie potrafimy okazać własnych słabości, wprost przyznać, że ktoś jest lepszy od nas, nawet pod tym jednym względem bycia. z bólu gryziemy wargi, gdy tylko ludzie stoją tyłem, łzy stają się zabronionym schematem, skrywanym gdzieś pod stertą złudzeń, kolejnych marnych kłamstw. / endoftime.

za każdym kolejnym razem  prymitywnie sobie powtarzamy jakimi skurwysynami jest płeć brzydsza. jak bardzo ranią  zawodzą  krzywdzą i odchodzą. pojawiają się  żeby nabrudzić. spierdalają  a my sprzątamy. ale mimo tego i tak się decydujemy na kolejnego z nich. mając świadomość ile będziemy zamiatać wspomnienia pod dywam i jak długo spierać wino z pościeli. wiemy  że czeka nas sprzątanie jak po dużym ruchu w burdelu  ale i tak się na to decydujemy dla pierdolonego czucia się potrzebną.

abstracion dodano: 22 marca 2012

za każdym kolejnym razem, prymitywnie sobie powtarzamy jakimi skurwysynami jest płeć brzydsza. jak bardzo ranią, zawodzą, krzywdzą i odchodzą. pojawiają się, żeby nabrudzić. spierdalają, a my sprzątamy. ale mimo tego i tak się decydujemy na kolejnego z nich. mając świadomość ile będziemy zamiatać wspomnienia pod dywam i jak długo spierać wino z pościeli. wiemy, że czeka nas sprzątanie jak po dużym ruchu w burdelu, ale i tak się na to decydujemy dla pierdolonego czucia się potrzebną.

nie obiecuj  że bedziesz. obiecaj  że pojawisz się chociaż raz w tygodniu  żeby potrzymać mnie za rękę. w to jestem bardziej skłonna uwierzyć. i zdecydowanie bardziej wolę być trzymana za rękę  nijeżeli za serce.

abstracion dodano: 22 marca 2012

nie obiecuj, że bedziesz. obiecaj, że pojawisz się chociaż raz w tygodniu, żeby potrzymać mnie za rękę. w to jestem bardziej skłonna uwierzyć. i zdecydowanie bardziej wolę być trzymana za rękę, nijeżeli za serce.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć