 |
|
mam nadzieje, że znika się łagodniej niż umiera
|
|
 |
|
i przysięgam, w tamtej chwili byliśmy nieskończonością
|
|
 |
|
przez pół roku cierpiałem na jakąś chorobę mózgową, a zdawało mi się, że jestem zakochany
|
|
 |
|
śmierć czasami jest tak banalna. próbowałem zmusić moją głowę do tego, aby przeleciało przez nią całe moje życie na fast forward, ale, kurwa, nie było nawet czego oglądać
|
|
 |
|
"Tylko raz jedyny możesz wejść do danej rzeki,
jeśli wejdziesz drugi raz na pewno się skaleczysz."
|
|
 |
|
"Wszystko przecież było, powtarzamy czyjeś błędy."
|
|
 |
|
"To, co wypite uderza w tętnicę"
|
|
 |
|
pożegnałem się z nią chłodno, połykając łzy i skruszone na pył od zaciskania zęby
|
|
 |
|
czuje, że coś nas łączy. czuje, że coś nas wspólnie wkurwia
|
|
 |
|
"Między nami tylko prawda. Kłamstwa ani krzty."
|
|
 |
|
potrzebne mu było nie moje ramie, a jakiekolwiek ramie. potrzebował nie mego ciepła, a ciepła drugiego człowieka. poczułem się winny, że ja to tylko ja
|
|
 |
|
czuje się sam ze sobą jak pojeb
|
|
|
|